Vitali II von Sturmcastle
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- kochane dziewczynki - właśnie przyjechalismy - ale od razu uprzedzam, zaraz idę spać bo od wczoraj od 5 rana nie spałam... :-)
- Oakley vel Muffinek,,,,,,,to cudowne "maleństwo"......jest przepięknie ofutrzony,,,tamte zdjęcia były stare, Kerstin chciała mi zrobić niespodziankę no i zrobiła,,, <pokłon>
- Oakley jest bardzo puchaty- ma futro naprawdę owieczkowe i w dotyku też,,,oczyska ma takie wielgachne i kolor niesamowity - taki jasno niebieski,,,,ale taki jakby szklany....ogon jak wiewióra, pieknie pręgowany no i jest niesamowicie niziasty,,,,,a do tego jest OGROMNY..... <shock>
- i to mnie całkowicie zaskoczyło...ze zdjęć wynikało, że Muffinek jest drobniutki i chudziutki z wielgachnymi uszkami - a tu - niespodzianka - kocię wyrosło i zwielgachniało,,,na moje to ma ze 4 kilo - jak się trochę oswoi to go zważę,,,,,
- ojciec Muffinka jest olbrzymim kocurem, mamuśka całkiem w normie- siostry i brat też w normie a mój Oakley zanosi się na wielgachnego Barana..... <lol>
- idę zaraz spać, ale jeszcze dodam, że moje koty obwąchały "młodego"ale zamiast fukać i prychac na intruza to władowały się do kuchni - wszystkie- i zaczęły mnie molestować o smaczki <shock>
- a Muffinka przywitał Sapcio, który go także dokładnie obwąchał i ...wylizał mu dupkę <shock>
- Oakley stał cały sztywny i nie wiedział co robić, ale nie syczał, więc ja siadłam obok tych moich zwierzów i głaskałam obydwa równoczesnie - Muffinek się wyluzował a Sapcio wywalił brzuchola- chyba tych dwóch już mam z głowy,,,,,,, <ok>
- resztę relacji - jak wstanę......
- Muffin łazi po dużym pokoju ( u mnie wogóle nigdzie nie ma drzwi) a reszta stada <shock> <shock> zeżarła smaczki i poszła spać
<serce> <święty>
- jeżeli nie obudzi mnie nic syczącego - znaczy,,,chyba mogę robić zdjęcia
<serce> <ok> z pokojowego(?)
przywitania :-)
- Oakley vel Muffinek,,,,,,,to cudowne "maleństwo"......jest przepięknie ofutrzony,,,tamte zdjęcia były stare, Kerstin chciała mi zrobić niespodziankę no i zrobiła,,, <pokłon>
- Oakley jest bardzo puchaty- ma futro naprawdę owieczkowe i w dotyku też,,,oczyska ma takie wielgachne i kolor niesamowity - taki jasno niebieski,,,,ale taki jakby szklany....ogon jak wiewióra, pieknie pręgowany no i jest niesamowicie niziasty,,,,,a do tego jest OGROMNY..... <shock>
- i to mnie całkowicie zaskoczyło...ze zdjęć wynikało, że Muffinek jest drobniutki i chudziutki z wielgachnymi uszkami - a tu - niespodzianka - kocię wyrosło i zwielgachniało,,,na moje to ma ze 4 kilo - jak się trochę oswoi to go zważę,,,,,
- ojciec Muffinka jest olbrzymim kocurem, mamuśka całkiem w normie- siostry i brat też w normie a mój Oakley zanosi się na wielgachnego Barana..... <lol>
- idę zaraz spać, ale jeszcze dodam, że moje koty obwąchały "młodego"ale zamiast fukać i prychac na intruza to władowały się do kuchni - wszystkie- i zaczęły mnie molestować o smaczki <shock>
- a Muffinka przywitał Sapcio, który go także dokładnie obwąchał i ...wylizał mu dupkę <shock>
- Oakley stał cały sztywny i nie wiedział co robić, ale nie syczał, więc ja siadłam obok tych moich zwierzów i głaskałam obydwa równoczesnie - Muffinek się wyluzował a Sapcio wywalił brzuchola- chyba tych dwóch już mam z głowy,,,,,,, <ok>
- resztę relacji - jak wstanę......
- Muffin łazi po dużym pokoju ( u mnie wogóle nigdzie nie ma drzwi) a reszta stada <shock> <shock> zeżarła smaczki i poszła spać
- jeżeli nie obudzi mnie nic syczącego - znaczy,,,chyba mogę robić zdjęcia
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- oczywiście, że nie wytrzymałam,,,ale trochę niewyrażne, bo nie chcę stresowac "malucha i nie włączam flesza, a dzień pochmurny dzisiaj bardzo"...jest bardziej nieśmiały niż Vitek, który miał wszystko w nosie...Oakley zwiedza dom bardzo delikatnie, ale także bez większych przeszkód...jedynie Alma i Vitek mu towarzyszą na zasadzie obserwacji, ale bez syków,,,,czasami jak są na zbytnim zbliżeniu to mijają się w zwolnionym tempie z cichuteńkim pomrukiem....ale coraz rzadziej,,,no i dupki już obwąchane....a reszta towarzystwa ,,,chrapie....

- najpierw z pewną dozą nieśmiałości....

- ktoś obcy sie szwenda po naszej kuchni...

- a czo ty ża mną....lażysz.....

- wcale za tobą nie łażę,,,,a wogóle ...to przedstaw się dredziarzu.....

- nażywam sze Oakley von den Crammer-Samtpfoten.....

- że cooo??????- jaja se robisz????

- ja nie lubić jaj,,,,ja jeść kaćki....

- rany,,,ale dupek....
- no szama jesteś rany....ja szem grzecznie przedstawiam.....

- a co ja szem bendem przejmować,,,to tak mnie witacie???

- wiecie gdże was mam????- a ide szobie gdżesz....


- najpierw z pewną dozą nieśmiałości....

- ktoś obcy sie szwenda po naszej kuchni...

- a czo ty ża mną....lażysz.....

- wcale za tobą nie łażę,,,,a wogóle ...to przedstaw się dredziarzu.....

- nażywam sze Oakley von den Crammer-Samtpfoten.....

- że cooo??????- jaja se robisz????

- ja nie lubić jaj,,,,ja jeść kaćki....

- rany,,,ale dupek....
- no szama jesteś rany....ja szem grzecznie przedstawiam.....

- a co ja szem bendem przejmować,,,to tak mnie witacie???

- wiecie gdże was mam????- a ide szobie gdżesz....