- kochane dziewczynki - właśnie przyjechalismy - ale od razu uprzedzam, zaraz idę spać bo od wczoraj od 5 rana nie spałam... :-)
- Oakley vel Muffinek,,,,,,,to cudowne "maleństwo"......jest przepięknie ofutrzony,,,tamte zdjęcia były stare, Kerstin chciała mi zrobić niespodziankę no i zrobiła,,, <pokłon>
- Oakley jest bardzo puchaty- ma futro naprawdę owieczkowe i w dotyku też,,,oczyska ma takie wielgachne i kolor niesamowity - taki jasno niebieski,,,,ale taki jakby szklany....ogon jak wiewióra, pieknie pręgowany no i jest niesamowicie niziasty,,,,,a do tego jest OGROMNY..... <shock>
- i to mnie całkowicie zaskoczyło...ze zdjęć wynikało, że Muffinek jest drobniutki i chudziutki z wielgachnymi uszkami - a tu - niespodzianka - kocię wyrosło i zwielgachniało,,,na moje to ma ze 4 kilo - jak się trochę oswoi to go zważę,,,,,
- ojciec Muffinka jest olbrzymim kocurem, mamuśka całkiem w normie- siostry i brat też w normie a mój Oakley zanosi się na wielgachnego Barana..... <lol>
- idę zaraz spać, ale jeszcze dodam, że moje koty obwąchały "młodego"ale zamiast fukać i prychac na intruza to władowały się do kuchni - wszystkie- i zaczęły mnie molestować o smaczki <shock>
- a Muffinka przywitał Sapcio, który go także dokładnie obwąchał i ...wylizał mu dupkę <shock>
- Oakley stał cały sztywny i nie wiedział co robić, ale nie syczał, więc ja siadłam obok tych moich zwierzów i głaskałam obydwa równoczesnie - Muffinek się wyluzował a Sapcio wywalił brzuchola- chyba tych dwóch już mam z głowy,,,,,,, <ok>
- resztę relacji - jak wstanę......
- Muffin łazi po dużym pokoju ( u mnie wogóle nigdzie nie ma drzwi) a reszta stada <shock> <shock> zeżarła smaczki i poszła spać

<serce> <święty>
- jeżeli nie obudzi mnie nic syczącego - znaczy,,,chyba mogę robić zdjęcia

<serce> <ok> z pokojowego(?)

przywitania :-)