Dzisiaj kilka fotek.....
weszłam do pokoju a Puchaty tak sobie śpi:
Kupiliśmy jakiś czas temu pojemniki do Mikiego pokoju na klocki i inne drobiazgi,ale nie miała serca zabierać jeszcze tego bo Puchaty uwielbia tam wskakiwac z rozpędu wiec stoją w kuchni:)
Pisałam Wam,ze Puchaty miał ostatnio pupcię brudną od kupalka,i musiałam myć go a raczej całą tylną część:) po kąpili wskoczył na drapak a Rajulka za nim i pomagała mu się wylizywać po niechcianym myciu
A w ogóle to Wam powiem,że Raja zachowuje się dla mnie dziwnie.....
Zwłaszcza wieczorem....to że miauczy czy nawołuje pod drzwiami lub oknami już mnie nie dziwi i jest jakby normą.....ale, ona dostała on Agi taką czerwoną myszkę-zabawkę....wszędzie chodzi z tą myszką w pyszczku,chwilę się nią pobawi rozstawiajac ją po kontach i uderzając nią o wszystko...ale zaraz nosi ją,liże,opiekuje się nią,chowa w jakieś miłe miejsca,np w koc,który jest na kanapie,chodzi w koło,łapkami układa miejsce dla niej,no wg mnie ona mi gniazduje z tą mychą,grucha dalej i co chwilę się przychodzi do mnie miziać.....po czym znów wraca do swojej myszki aby ją polizać....weta pytałam to twierdzi,ze tak moze jeszcze być bo ona ma w sobie jeszcze kupę hormonów i aby dać jej czas.....ale czasem jest w domu wojna,zachowuje się jak kobieta przed lub w trakcie okresu....niechno tylko Puchaty podejdzie do jej myszki to by zabiła....rzuca się na niego z łapami strasznie....och momentami musze głośno komunikować aby przestały czy klasnąć w ręce......tak się bawia czy tulą szaleją za sobą...ale mycha jest tylko jej i nawet mi nie wolno do niej podchodzić <shock>