Strona 59 z 316

: 17 cze 2010, 22:22
autor: Mały Lew
Cudna czekoladka w porannym słońcu.
Chyba się kroi jakieś dokocenie <diabeł>
Ja tam mam niedosyt zdjęciowy, czekam na więcej. :foto:

: 19 cze 2010, 15:45
autor: mimbla
Mały Lew pisze:Chyba się kroi jakieś dokocenie <diabeł>
Ja nic o tym nie wiem, ale może masz lepszego informatora <lol>

Przez ostatni tydzień wczasowali u mnie rodzice, Ozz, mimo że ich zna i parę razy był już pod ich opieką, to chyba się jednak trochę przejął, bo znów zaczął łzawić. Natomiast tchórz Iggy dał się przekabacić dopiero po kilku dniach przy pomocy piłeczek...

Koty głównie balkonują, niestety każde polowanie na balkonowe stwory kończy się konsumpcją i obawiam się, co będzie gdy napatoczy się w ich łapy jakaś osa albo pszczoła... Na szczęście robali tego lata mniej- pewnie to zasługa ostrej zimy.

Łasica tylko przebiega przez kadr... Ten ADHDowiec znowu mi nieco schudł... Martwię się trochę, myślicie, że powinnam zrobić mu jakieś badania? Mam wrazenie, że on nigdy nie przekroczy 5 kilo. Przy Ozzie wyglada jak młodsza siostra... Może kupić karmę outdoorową i paść oba koty osobno?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 19 cze 2010, 16:06
autor: HiddenTiger*PL
Pięknoty :) oba bardzo mi się podobają <zakochana> a zdjecia prześliczne są.

: 19 cze 2010, 17:52
autor: Ania i Krzyś
Ale oni są fajni <serce>
My też się boimy o nasze futra, że zjedzą jakąś osę lub pszczołę (a i szerszenie u nas latają). Nawet ostatnio Franek chciał spróbować. Na szczęście zareagowaliśmy na czas.
To w sumie dobry pomysł z bardziej kaloryczną karmą dla Igiego. Skoro jest bardzo ruchliwy to by mu się przydała dodatkowa porcja energii :-) Wtedy zobaczysz czy jego masa wzrośnie.

: 19 cze 2010, 18:07
autor: Renia
Może to nie tak źle, że nie przybiera na masie za dużo, skoro nie chcesz go wystawiać, to nie musi być taki wieeeelki. Jak nie sterczą mu żeberka to nie ma powodów do zmartwień. Co innego jakby nagle zrobił się apatyczny, bez chęci na zabawy, wtedy mogłoby to oznaczać jakieś kłopoty, ale jak nie tyje bo goni, to raczej nic złego.
Choć wiem, jak powinny wyglądać brytyjczyki dobre w typie, takie masywne i duże, to mimo wszystko osobiście uważam, że szczuplejszemu lżej i zdrowiej.

Fibusia też ostatnio schudła, ale goni jak szalona. Próbowałam podtykać jej pod nos chrupki i nie chciała jeść więcej niż zwykle, co oznacza, że nasze kotki nie głodują :) Po porostu są rozbrykane. A to pewnie też się kiedyś skończy i wtedy będą puchły :D

A masz cudne futerka, więc proszę popadać w zachwyt nad nimi :D
Albo inna sprawa, nie trzymaj na wierzchu damskich pisemek, gdzie poza anorektycznymi kobietami na reklamach choćby perfum widnieją niezwykle szczupli, wyłaniający się z morskiej toni mężczyźni <lol>

: 19 cze 2010, 18:29
autor: kizior
fajne kotuchy :kotek:

dobrze mówi Renia.

u nas koty, mówię o kastratach, także mają wahania wagi +- 0.5kg dla Dyzia i +-0,3kg dla Iskierki. więc możliwe, że Iggiemu nic specjalnego nie dolega. ale jeżeli faktycznie martwisz, to może zrobiłabym morfologię z biochemią.

: 19 cze 2010, 18:31
autor: mimbla
Renia pisze: Albo inna sprawa, nie trzymaj na wierzchu damskich pisemek, gdzie poza anorektycznymi kobietami na reklamach choćby perfum widnieją niezwykle szczupli, wyłaniający się z morskiej toni mężczyźni <lol>
Uwielbiają dobrą prasę <lol> Magazyny mam powygryzane na rogach <cenzura>

Spróbuję z wiekszą ilością kalorii, mi nawet nie chodzi o to, że ten Szczur nie przypomina brytyjczyka <lol> bo wcale tak nie jest- te ogrągłe oczy wynagradzają wszystko. Tylko martwi mnie fakt, że chłopak chudnie, Ozz jest od niego już ponad kilo cięższy, a wcale nie jest grubasem- po prostu jest mega masywny. Dzisiaj będę prała chyba oba koty, więc porównam "otłuszczenie" ;-))

: 19 cze 2010, 18:35
autor: Renia
Chcemy zdjęcia z prania :foto: <klaszcze>

: 19 cze 2010, 21:59
autor: Dorota
mimbla pisze:Koty głównie balkonują, niestety każde polowanie na balkonowe stwory kończy się konsumpcją i obawiam się, co będzie gdy napatoczy się w ich łapy jakaś osa albo pszczoła..
my mieliśmy taką sytuację , osa użądliła Enyę w łaputkę, :-( na szczęście udało się wyciągnąć żądło , ale strachu było co niemiara....
Obecnie w celu uniknięcia podobnej sytuacji pozakładałam w oknach i na balkonie siatkę przeciw owadom, jak do tej pory sprawdza się w 100% :-)

: 19 cze 2010, 23:07
autor: nessie
Dlaczego pierzecie koty? Nie przyszło mi to do głowy. Nawet psy piorę tylko jak się w czymś utytłają...
A chłopaki takie piękne, że aż zazdrość bierze!