Może to nie tak źle, że nie przybiera na masie za dużo, skoro nie chcesz go wystawiać, to nie musi być taki wieeeelki. Jak nie sterczą mu żeberka to nie ma powodów do zmartwień. Co innego jakby nagle zrobił się apatyczny, bez chęci na zabawy, wtedy mogłoby to oznaczać jakieś kłopoty, ale jak nie tyje bo goni, to raczej nic złego.
Choć wiem, jak powinny wyglądać brytyjczyki dobre w typie, takie masywne i duże, to mimo wszystko osobiście uważam, że szczuplejszemu lżej i zdrowiej.
Fibusia też ostatnio schudła, ale goni jak szalona. Próbowałam podtykać jej pod nos chrupki i nie chciała jeść więcej niż zwykle, co oznacza, że nasze kotki nie głodują

Po porostu są rozbrykane. A to pewnie też się kiedyś skończy i wtedy będą puchły
A masz cudne futerka, więc proszę popadać w zachwyt nad nimi
Albo inna sprawa, nie trzymaj na wierzchu damskich pisemek, gdzie poza anorektycznymi kobietami na reklamach choćby perfum widnieją niezwykle szczupli, wyłaniający się z morskiej toni mężczyźni <lol>