Strona 587 z 834
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:31
autor: Szopi
Aga L. pisze:U mnie też Sven pije z kranu ale tylko w wannie, dziwaczne zwyczaje mają te nasze kochane kotki.
Pół biedy, że nie z wc <lol>
A ja coś zbroiłam z poidełkiem i po czyszczeniu tak tryska, że misiaki tylko się go boją <oops>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:33
autor: Sonia
No właśnie nie ma tak dobrze u nas. Tami przestał pić z misek i wciąż próbuje wyłudzać, żeby pić z kranu. Normalnie bym mu na to pozwalała, ale boję się, że przez to on cały dzień będzie bez picia, bo późno wracamy, a on będzie czekał cały dzień aż ktoś wróci i mu kran odkręci.
Tobi na szczęście pije z misek i to nawet dość często widzę, że sobie popija.
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:35
autor: Mago
Trzeba na Mikołajki kupić ciurkającą fontannę <santa1>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:36
autor: Sonia
Mago mamy fontannę, ale fontannę to on ma w nosie niestety.
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:36
autor: Aga L.
Mam rozwiązanie! Wystarczy zamontować kran z fotokomórką

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:37
autor: Mago
Ale ciurkającą? Może postaw gdzieś na szafce :-)
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:39
autor: Sonia
Też już nam to przeszło przez myśl i może bym się nawet szarpnęła na taką baterię, ale nie mamy kanalizacji tylko szambo i obawiam się, że nie nadążylibyśmy z wywożeniem go, bo Tami jak pije to sobie robi przerwy na podziwianie jak fajnie woda leci. Chyba z torbami bym już całkiem poszła

<mrgreen>
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 13 lis 2014, 23:58
autor: Bożena
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 14 lis 2014, 00:03
autor: kinus
Moja Leo tak kochała picie z kranu. My się jej nie daliśmy, ale w nowym domu zawojowała całą rodzinę.
Gdy przychodził ktoś w gości, panna wychodziła mu naprzeciw. Gość ucieszony, że wreszcie wita go kot, nachylał się do głaskania, a ona się cofała, aż weszła do łazienki. Potem hop do wanny i czekała, aż gość odkręci kran.
Nie było wody, nie było głaskania

terrorystka mała.
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 14 lis 2014, 08:00
autor: Becia
Pięknie Tamiś wodę pije prosto z kranu. Śliczne zdjęcia, ja zwykle u Ciebie Soniu <zakochana> <zakochana> <zakochana>