jestem zaMago pisze:Humor by mi się znacznie poprawił jak bym te pysio kremowe mogła zobaczyć.
Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Fado
- Posty: 44
- Rejestracja: 07 gru 2008, 21:49
Witajcie <mrgreen>
Wiem, że dawno się nie odzywałem, ale jakoś tak czas przecieka między pazurami, biegnie i biegnie, nie nadążam zwyczajnie. Mam teraz dużo towarzystwa, bo właściwie nie pozwalają mi się bawić tylko z Mniejszą Łaciatą, Duża mówi, że ją zamęczam, a ja przecież nic złego nie robię, tylko za nią biegam. Zapasy mi nie wychodzą, bo ona już nie taka słaba jak dawniej, i jak za bardzo się przytulam, to i syknie, i łapą machnie... Nie ma lekko...
Powiększyli mi mieszkanie - najpierw miałem OKROPNIE, wszędzie latały takie wiórki, podobne do tych, co mam w kuwecie. Duży robił mnóstwo ciekawych rzeczy, miał fajne maszyny, które robiły dużo hałasu i szurały. Okropnie był na mnie zły, że zamiast uciekać, to przychodzę i się gapię. To nie moja wina, że tak ciekawie wyglądało <diabeł> Najlepiej, jak na takich dużych balach coś sobie rysował i zaznaczał, to ja się potem w tym miejscu kładłem, żeby nie zapomniał, a on, że mu przeszkadzam. Najgorsza to Duża była jak zwykle, ale w końcu słyszałem, jak krzyczy nie na mnie, tylko na Dużego, że niby mi coś poobcina. Ja nie taki głupi, żeby mi obcinać COKOLWIEK, jestem grzeczny i nawet więcej mieszkania mam do biegania.
A z tej roboty Dużego to wyszło takie nowe miejsce, oni je antresolą nazywają. Tam całkiem spory pokoik, i lubię tam wchodzić, bo wysoko i wszystko widać. Co więcej, wstawili tam łózko, i Mniejszy stwierdził, że tam się bardzo dobrze śpi, i ja teraz znowu mam z kim spać!
Duża dzięki Mago zrobiła mi jedno zdjęcie w moim nowym mieszkaniu, mówi, że nie ma czasu na więcej, bo jakieś tłumaczenie znowu musi skończyć, żeby na jakieś wakacje wyjechać. Ale widziałem, że takim małym myszkom to robiła dziś i robiła <diabeł>
Groziła, że nie pokaże, bo nos mam mokry i wyglądam jak clown, śmieje się ciągle ze mnie, że mam problemy z piciem... Na szczęście tak głowę przychyliłem, żeby zasłonić oblaną szyję <mrgreen>

Wiem, że dawno się nie odzywałem, ale jakoś tak czas przecieka między pazurami, biegnie i biegnie, nie nadążam zwyczajnie. Mam teraz dużo towarzystwa, bo właściwie nie pozwalają mi się bawić tylko z Mniejszą Łaciatą, Duża mówi, że ją zamęczam, a ja przecież nic złego nie robię, tylko za nią biegam. Zapasy mi nie wychodzą, bo ona już nie taka słaba jak dawniej, i jak za bardzo się przytulam, to i syknie, i łapą machnie... Nie ma lekko...
Powiększyli mi mieszkanie - najpierw miałem OKROPNIE, wszędzie latały takie wiórki, podobne do tych, co mam w kuwecie. Duży robił mnóstwo ciekawych rzeczy, miał fajne maszyny, które robiły dużo hałasu i szurały. Okropnie był na mnie zły, że zamiast uciekać, to przychodzę i się gapię. To nie moja wina, że tak ciekawie wyglądało <diabeł> Najlepiej, jak na takich dużych balach coś sobie rysował i zaznaczał, to ja się potem w tym miejscu kładłem, żeby nie zapomniał, a on, że mu przeszkadzam. Najgorsza to Duża była jak zwykle, ale w końcu słyszałem, jak krzyczy nie na mnie, tylko na Dużego, że niby mi coś poobcina. Ja nie taki głupi, żeby mi obcinać COKOLWIEK, jestem grzeczny i nawet więcej mieszkania mam do biegania.
A z tej roboty Dużego to wyszło takie nowe miejsce, oni je antresolą nazywają. Tam całkiem spory pokoik, i lubię tam wchodzić, bo wysoko i wszystko widać. Co więcej, wstawili tam łózko, i Mniejszy stwierdził, że tam się bardzo dobrze śpi, i ja teraz znowu mam z kim spać!
Duża dzięki Mago zrobiła mi jedno zdjęcie w moim nowym mieszkaniu, mówi, że nie ma czasu na więcej, bo jakieś tłumaczenie znowu musi skończyć, żeby na jakieś wakacje wyjechać. Ale widziałem, że takim małym myszkom to robiła dziś i robiła <diabeł>
Groziła, że nie pokaże, bo nos mam mokry i wyglądam jak clown, śmieje się ciągle ze mnie, że mam problemy z piciem... Na szczęście tak głowę przychyliłem, żeby zasłonić oblaną szyję <mrgreen>

- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Mało, mało... Wam byłoby mało nawet, gdyby ich tu było 10 <diabeł>
Za to matka Clara się załapała, ta jest już tak wyspecjalizowana w uciekaniu od aparatu, że ustrzelenie fotki graniczy z cudem
Na łapce widać jeszcze "wygryzienie", Clara była oddawać krew, spisała się bardo BOHATERSKO I WALECZNIE <diabeł> Lekarze znają jej ducha walki od lat, a i tak ich zaskoczyła

Za to matka Clara się załapała, ta jest już tak wyspecjalizowana w uciekaniu od aparatu, że ustrzelenie fotki graniczy z cudem
Na łapce widać jeszcze "wygryzienie", Clara była oddawać krew, spisała się bardo BOHATERSKO I WALECZNIE <diabeł> Lekarze znają jej ducha walki od lat, a i tak ich zaskoczyła

- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
nie wytrzymam <lol> jedna fotka ...........Dorszka pisze:Mało, mało... Wam byłoby mało nawet, gdyby ich tu było 10 <diabeł>
Clara była oddawać krew, spisała się bardo BOHATERSKO I WALECZNIE <diabeł> Lekarze znają jej ducha walki od lat, a i tak ich zaskoczyła![]()
bohatersko i walecznie to brzmi masakrycznie <diabeł> mając na uwadze jej liliową córeczkę i obcinanie pazurków
Miałam nadzieję, ze Hamsini z tego wyrośnie
no tak......a Arabiczka też mama , kotek na płotku to stanowczo za mało :-)
od Gurusia

