Strona 60 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 11:50
autor: Dorszka
To dzielna pani, faktycznie, ukłon z mojej strony :kwiatek: (Ja robię sobie przegląd raz do roku, jak kotom, idę, płacę za "pełny profil", i robię co się da <lol> )

Też pomyślałam o tych stawach i kręgosłupie w tej chwili, u jednego z moich kotów w nowym domu zdarzył się taki niefortunny wypadek, że kot wskakując na blat stołu, na który nie wolno mu było wskakiwać, więc żadnych ułatwień nie miał, osunął się i upadł na doopkę (ach te kocury i ich zręczność...) Skończyło się stłuczeniem odcinka lędźwiowego, nic groźnego, ale kotek po czymś takim dość długo dochodził do pełnej formy, bo ból. Może coś podobnego zdarzyło się i tutaj, teraz, jak złożyła Pani w jednym poście historię, też tak mi to wygląda. Sama nosiłam zdjęcia do naszych lekarzy ortopedów, żeby skonsultować, na ile uraz był poważny, ale było to tylko zwykłe stłuczenie, tyle, że w miejscu naprawdę bardzo niefortunnym. (Nawiasem mówiąc, od tamtej pory przy wspomnianym blacie stoi krzesełko, jako stopień posredni <lol> )

Przepraszam za <offtopic> , po prostu przyszło mi do głowy to sam, co madze.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 12:58
autor: elwiska3
Danusiu Karmelek miał robione EKg i wyszło dobrze.
Moczu nie złapałam ( żle obliczyłam tor siku i poszło w żwirek) ale we krwi żadne wskazniki nerkowe podwyższone nie były.
Spróbuję ten mocz jutro rano złapać.
Mam nadzieję, że Karmelek będzie już się czuł lepiej. On bardzo skoczny jest, a i bieganie po panelach jest urazowe. Ślizga się i np uderza w drapaczek czy kaloryfer.
Zobaczymy co moja pani doktor zaproponuje. RTG czy Usg tez mają więc jak będzie potrzeba to zrobią.
Pamietajcie, że ja mieszkam "na prowincji " i możliwości diagnosytyczne to jedno, a drugie to podejscie do zwierzaków. ,
Dlatego nie bywam w klinice ( Moliccy), chociaz bywa bardzo chwalona przez jednych, to inni nie polecaja jej zupełnie.
Musze nietety wiedzieć do kogo idę - taka juz jestem, że nie ufam przygodnym lekarzom ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 13:06
autor: Sonia
Elwiska mocz jak tylko się uda złapać to złap. Moja Brysia ma objaw kulawizny na przednie łapki właśnie jak dzieje się coś z pęcherzem. Też na początku nikt nie mógł stwierdzić o co chodzi z tymi łapami, bo wszystko niby w porządku, a ja sobie wymyślam, że kuleje. Okazało się po dokładnym badaniu moczu z posiewem, że Brysia miała bakterie e-coli i trzeba było zastosować leczenie antybiotykowe. Po wyleczeniu pęcherza kulawizna minęła, jak ręką odjął. Stąd wiem już teraz, że jak tylko coś jest nie tak z chodzeniem u Brysi, to może to wskazywać na jakąś bolesność pęcherza.
Trzymam kciuki za Karmelka <ok> :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 16:11
autor: elwiska3
dziewczyny a ten mocz to w zwykłym labie mogę oddać czy u weterynarza tylko <?>
Nie śmiejcie się ze mnie tylko. Ale zwykłe laboratorium jest od 7 a u weta od 9.30 .

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 17:49
autor: elwiska3
Są wyniki - troponiny nie są podwyższone. Czyli raczej nie serduszko <ok>
Na razie leczymy się tym co zapisane - Onsior i kontrola w przyszłym tygodniu.
Nie robimy na razie innych badań żeby Karmelek trochę odetchnął. Chyba , że coś mnie jeszcze zaniepokoi.
Dziękuję za wparcie i wszystkie rady.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 17:50
autor: yamaha
Uffffffffffff
Super, ze poki co, nic specjalnie niepokojacego nie ma <tańczy>
:kotek: dla dzielnego Karmelka

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 17:54
autor: Becia
Ale ulga :kiss:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 17:59
autor: Danusia
Super :-) :kiss: :kotek: <serce>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 18:03
autor: Barlog
Uff kamień z serca <tańczy> <ok> Dużo głasków dla Karmelka od ecioteczek

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 mar 2013, 18:04
autor: margita
no to super ... <mrgreen> uff ...