Re: Effy i Tori :)
: 13 gru 2012, 20:17
no to chyba lody się przełamują ... u mnie też po jakimś czasie do tego doszło ... i powiem Ci, że ja się z tego cieszyłam ... bo w końcu coś się zmieniło w ich relacjach ... Nie znam się na zachowaniach kotów, ale ja odebrałam to w ten sposób, że mała zrozumiała kto tu rządzi a Bronek pokazał, że to on ma nad nią władzę ... i że to jego ma się słuchac ... <lol> i że w końcu ją zaakceptował, choć jeszcze za dużo jej nie pozwalał ...
myślę, że to dobry znak, że lody się ze strony Effy przełamują ...
idzie zgodnie z planem ... <ok> turlanki jeszcze będą ale agresji będzie coraz mniej ... zobaczysz ...
ja też dosyć długo i cierpliwie ingerowałam ...
nawet teraz czasem słyszę jakieś miauki i szybko idę patrzeć co się dzieje ... ale teraz to częściej miauczy Bronek, skarżąc się że młoda go zaczepia ... on siedzi, ona leży obok zaczepiając go łapkami, a on krzyczy ... "mała zostaw mnie" <lol> bez łapoczynów oczywiście ... taki krzyk na odległośc ... "nie zbliżaj się do mnie" ... <lol>
myślę, że to dobry znak, że lody się ze strony Effy przełamują ...
idzie zgodnie z planem ... <ok> turlanki jeszcze będą ale agresji będzie coraz mniej ... zobaczysz ...
ja też dosyć długo i cierpliwie ingerowałam ...
nawet teraz czasem słyszę jakieś miauki i szybko idę patrzeć co się dzieje ... ale teraz to częściej miauczy Bronek, skarżąc się że młoda go zaczepia ... on siedzi, ona leży obok zaczepiając go łapkami, a on krzyczy ... "mała zostaw mnie" <lol> bez łapoczynów oczywiście ... taki krzyk na odległośc ... "nie zbliżaj się do mnie" ... <lol>

