Burbon i Bercik
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Lilak Burbon :)
Jaka świetna zabawa <lol> Ekstra duszek 
- Karola
- Posty: 672
- Rejestracja: 09 sty 2013, 13:44
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lilak Burbon :)
O, na ostatnim zdjęciu wyszedł dziki kot 
Piękny, słoneczny Burbonik <zakochana>
Piękny, słoneczny Burbonik <zakochana>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lilak Burbon :)
Śliczne zdjęcia <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lilak Burbon :)
Ostatnie zdjęcie - rewelacja! Dzika bestia, nie podchodzić <diabeł>
- Karola
- Posty: 672
- Rejestracja: 09 sty 2013, 13:44
Re: Lilak Burbon :)
Taki dziki, że jak przyszedł rano pan od liczników, że zamiast bronic terytorium, to sie schował pod obrusem <lol> Moje małe strachajło.. <serce> <serce> Chyba że obmyślał taktykę ataku, to przepraszam 
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Lilak Burbon :)
Nie da się w nim nie zakochać. Słodziak liliowy <zakochana> Do nas dzis przybywa mlodszy liliowy kolega, niejadek suchej karmy ;), tzn. Wcina ją ale tylko podaną z ręki ;))) Trzymaj za nas kciui Karolciu kochana :-)
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Lilak Burbon :)
<lol> <lol> <lol>
Uśmiechnęłam się szeroko oglądając te historyjkę z myszą.
Super fotorelacja
Głaski dla Bourbona <serce> Dzielnego drapieżcy.
Uśmiechnęłam się szeroko oglądając te historyjkę z myszą.
Super fotorelacja
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lilak Burbon :)
<zakochana> cudny jest
A juz ta ostatnia fotka, BARDZO GROZNY KOT <pokłon> <serce>
A juz ta ostatnia fotka, BARDZO GROZNY KOT <pokłon> <serce>
- Karola
- Posty: 672
- Rejestracja: 09 sty 2013, 13:44
Re: Lilak Burbon :)
Ja przez mojego drapieżcę zawalu dostanę kiedyś..
Siadamy wczoraj do mycia ząbków, Pańcio kota na kolana, ja ze szczoteczką czekam na rozwarcie paszczy. Paszcza się otwiera, myjemy chwilę, a tu naglę widze w pycholu coś czarnego.
Patrzam... a tam sznurek! <strach> tzn, taka grubsza, czarna nitka.. Więc znów akcja pęseta, Pańcio trzyma kocisko a ja grzebie kotu w twarzy. No i wyciągnęłam jakie 15 cm nitki, częściowo owiniętej wokół języka, a reszta już w gardełku... Kit się otrząsnął tylko i jakby nigdy nic ruszył na polowanie na kulki papierowe. Padnę na zawał, jak nic
Siadamy wczoraj do mycia ząbków, Pańcio kota na kolana, ja ze szczoteczką czekam na rozwarcie paszczy. Paszcza się otwiera, myjemy chwilę, a tu naglę widze w pycholu coś czarnego.
Patrzam... a tam sznurek! <strach> tzn, taka grubsza, czarna nitka.. Więc znów akcja pęseta, Pańcio trzyma kocisko a ja grzebie kotu w twarzy. No i wyciągnęłam jakie 15 cm nitki, częściowo owiniętej wokół języka, a reszta już w gardełku... Kit się otrząsnął tylko i jakby nigdy nic ruszył na polowanie na kulki papierowe. Padnę na zawał, jak nic




