Strona 60 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 05 wrz 2016, 11:48
autor: Fusiu
Bardzo obiecująco to wygląda. Oby tak dalej i tylko do przodu <ok> <ok>

Piękne są oba miśki <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 05 wrz 2016, 17:44
autor: fado123
ee no widać że już jest dużo lepiej super <ok> a wiewiór <pokłon>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 05 wrz 2016, 22:11
autor: Yolla
Kciuków nigdy dość <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> to jeszcze trochę potrzymam za poprawne stosunki w stadzie :-)
Kocurki słodkie, a złoty maluszek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Chciałam też nieśmiało zauważyć, że Marcelek nie ma swojego suwaczka <roll>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 06 wrz 2016, 18:33
autor: Kamiko
Chłopaki wierzę w Was :kotek: :kotek:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 06 wrz 2016, 22:00
autor: BabaJaga
Wiewióreczek i Bulinek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Skoro czasami polegują po sąsiedzku, to znaczy, że mamy zgodę. Najważniejsze, aby sobie wzajemnie tatuaży nie narobili <lol>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 07 wrz 2016, 09:52
autor: Becia
Cudne chłopaki <zakochana> <zakochana> <zakochana> Wierzę w nich, to będzie piękna męska przyjaźń :ok:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 08 wrz 2016, 21:02
autor: dagusia
Marcelku <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Wierzę, że chłopaki się dogadają i będzie super męska przyjaźń <ok> <ok> <ok>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 wrz 2016, 09:36
autor: oleena
Przeczytałam cały wątek i tak sobie myślę, że przy dwóch różnych kocich charakterach chyba często są takie sytuacje, że chłopaki za sobą nie przepadają... U mnie było podobnie. Oscar to zdecydowanie samiec alfa- dominujący, lubiący być w centrum uwagi, indywidualista chodzący własnymi ścieżkami, a Gucci to takie małe niewiniątko, bardzo spolegliwy i układny, raczej trzymający się z boku. Co prawda u mnie nie dochodziło zbyt często do wzajemnych ataków, a czasem wręcz panowała wielka miłość (wzajemne mycie i wylegiwanie się na drapaku lub parapecie), ale ostatecznie Oscar postawił na swoim i gdy zaczął stawiać klocki na kanapie po prostu ich rozdzieliliśmy (jakiekolwiek choroby zostały wykluczone- problem był psychiczny). To wszystko działo się w grudniu 2015r. Obecnie od 2 tygodni znowu mam ich obydwu razem i jest zdecydowanie lepiej- Oscar co prawda nadal nie przepada za Guccim i odmawia zabawy, gdy tamten jest w pobliżu, ale nie manifestuje swojego niezadowolenia i dezaprobaty tak jak wcześniej. Pewnie to dlatego, że Gucci po prostu urósł i nie jest już kocięciem, choć nigdy nie dorówna wielkością Oscarowi. Jedyne co im zostało z początkowego okresu bycia razem to synchroniczne chodzenie do toalety. Nie wiem czy wszystkie koty tak mają, ale u mnie obydwaj korzystają tylko z jednej kuwety i jak jeden z niej skorzysta to za chwilę i drugi też koniecznie musi:/ Jest to dość niehigieniczne, tym bardziej że siki czasem nie zdążą się odpowiednio związać a pod naciskiem kolejnych łap rozpadają się zamiast tworzyć ładną kulę. Niestety nie znalazłam jeszcze żadnego rozwiązania dla tego problemu. Reasumując- wiem jak ciężko jest patrzeć na brak porozumienia między kocurkami, które kocha się tak samo mocno, ale myślę że z czasem (i wiekiem) wszystko powoli się ułoży, choć może niekoniecznie będzie to taka sielanka jak u innych dziewczyn na forum <roll> Przyznam szczerze, że niezmiennie zazdroszczę im tych widoków, które oglądam na fotkach <ok>

Re: Mój liliowy skarb

: 09 wrz 2016, 22:22
autor: sandra
aurora80 pisze: No cóż, kontrola czystości łap na niewiele tu się zda <lol>
Obrazek
Przy okazji jeszcze końcówka ogona się ubrudziła <serce>
<serce> <serce> <serce>
wiewiór mi się tak bardzo, bardzo, bardzo podoba <zakochana>
już jak Kamiko wrzuciła jego pierwsze zdjęcie kiedyś tam, to głaskałam ekran telefonu <lol>
oby się dogadali z Buliczkiem :kotek: :kotek: może jak mały trochę podrośnie, to Niedźwiedź uzna go za godnego kompana zabaw <lol> bo na razie to dzieciak jest <lol>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 wrz 2016, 22:31
autor: aurora80
Oj Sandra! tak straszny dzieciak. Bunio w tym wieku był znacznie większy a to taki mały zwiercony wiewiór <serce> Mam wrażenie, że nim to już tak zawsze będzie. Ale ogon to ma dwa razy szerszy od mojego starszaka <zakochana>