Strona 591 z 834

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 lis 2014, 14:04
autor: Dominikana
Ale jęzorek piękny różowiutki <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 lis 2014, 20:17
autor: Beate
Super uchwyciłaś Soniu te dwa konie ;-)) u wodopoju ,tfu koty <lol>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 09:57
autor: Kamiko
Tami kocham Cię od zawsze , a to że jesteś romantycznym misiem , a nie playboyem to podwyższa twą wartość po stokoroć :kotek: <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 11:54
autor: Karola
Ale wam zazdraszczam spotkania... Asiu, zgarnij mnie do torby następnym razem, masz blisko, i przemyć do Soni
:P

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 12:31
autor: Joanna P.
Karola, przemycę <mrgreen> Sonia nawet nie zauważy ;-))

A poważniej - następny raz z pewnością będzie u mnie i już teraz serdecznie zapraszam :-)

Marzenko, jak tam mój <aniołek> Tobi i przystojniak Tami ? :kotek: :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 12:45
autor: Sonia
Hehehe bez przesady do mnie nie trzeba się "przemycać" <lol>

Asiu z Janiołeczka wciąż <diabeł> wychodzi. Mści się strasznie na firance, ja nie wiem, chyba jakiś duch Brysi w niego wstąpił. A wczoraj asystował przy montowaniu szafki na buty w wiatrołapie i musiał wszystko z bliska zobaczyć, sprawdzić. Na koniec jak już stała (wysokość 108 cm) musiał koniecznie sprawdzić czy się da na górę wskoczyć, bo tam go przecież jeszcze nie było. Z efektów dźwiękowych wnioskuję, że mu się ten wyczyn nie udał <mrgreen> Nie było mnie przy tym, więc na oczy nie widziałam. Ale huk był solidny i se chłopak popiskał nawet.

Tamisiątko uznało, że to może być coś strasznego taka szafka i zaszył się w "swoim" pokoju podpierając rower stacjonarny. On całymi dniami biedaczek chodzi tam i podpiera ten rower. Już go biorę i zanoszę do nas do salonu, żeby nie siedział taki smutasek w ciemnym pokoju, ale on pobędzie 2 minuty i znowu idzie podpierać rower :((((
No i złamał nas misiek z tym swoim wodopojem <mrgreen> Teraz rano poimy go z kranu, a wieczorem co chwilę też musimy odkręcać, bo siada i czeka.

Co do samej szafki to omijajcie szerokim łukiem jysk. Taka tandeta, że szkoda gadać i jeszcze na dodatek ubity front jednej szuflady mam :-/////

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 14:25
autor: norka
Marzenko....to może Ty się przenieś do Tamisia i razem popodpierajcie rower....ja bym tak na próbę zrobiła....wziełabym koc i hyc koło kota bym się położyła :-) ( ci co mnie znają wiedzą że do wszystkiego jestem zdolna <diabeł> )

Tobi cudnie pije z kranu <zakochana>

ach i to spotkanie....ja też chcę Was poznać.... <yamaha>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 14:28
autor: MoniQ
Kotka mojej szwagierki przyszłej też piła wodę tylko z kranu, wskakiwała na zlew i wołała żeby odkręcić kran. I fajnie, tylko kiedy nikogo nie było w domu to kicia nie piła.... Teraz nauczyła się też pić z miski, na szczęście. Ale mam nadzieję, że Tamiś w czasie Waszej nieobecności popija trochę (jakkolwiek to brzmi :party: )

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 14:29
autor: Sonia
Norko to Tamiś pije z kranu <mrgreen> Tobi się tylko przygląda.

Teraz przed chwilą przyszła paczuszka z Feliwayem, może się znowu lepiej zrobi mojemu smutaskowi :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 lis 2014, 14:34
autor: Sonia
6 grudnia na Mikołaja jest wystawa w Żywcu, może jakiś zlot południowców zorganizujemy? :-)
Kto chętny z północy oczywiście też mile widziany <roll>