Strona 7 z 10
: 01 sty 2012, 20:15
autor: E_i_A
Wszystkim futrzaczkom i ich wlascicielom zyczymy samych radosnych dni w Nowym Roku

: 01 sty 2012, 20:16
autor: Julcik
To tego przytulania zazdraszczam bo Avar to tylko jak mu się zachce
Gadatliwy też jest,chodzi i gada... Mówi się do niego to odpowie po swojemu 8-)
Łobuziak z niego okropny. A na zdjęciach takie niewiniątko. Zresztą można zobaczyć tu w jego wątku
Fajnie tak pooglądać jak rośnie reszta rodzeństwa. Porównać,popatrzeć.... Szkoda,że po takim czasie się nie pamiętają. Raz byliśmy z Avarem u Sylwii to Szilka go zaatakowała <shock> ... Ale to raczej dla tego,że miała małe kociaki...
Częściej prosimy focić takie piękne panienki <roll>
I wzajemnie

: 01 sty 2012, 20:29
autor: E_i_A
Tak, to jest fajne jak mozna zobaczyc co u rodzenstwa slychac i faktycznie szkoda, ze sie nie pamietaja:(
Fluffka sie przytula zawsze i wszedzie

W nocy wyrzuca mnie z mojej poduszki (traca mnie mokrym nosem do skutku) po czym zajmuje 3/4 jej powierzchni, laskawie zostawiajac mi kawalek .... Zeby bylo malo tego to musze ja przytulic i wtedy dopiero zasypia <mrgreen>
: 01 sty 2012, 21:09
autor: demian
U Gutka podobnie jak u Avarika - przytulaśność to stan wysoce pożądany. Zaczyna i kończy się na powitanie dnia lub przy witaniu nas po powrocie do domu i ogranicza się tylko do nastawiania grzbietu do drapania... i to nie za długo, bo zaraz pojawia się "ale" i ucieczka. Na ręce braliśmy i bierzemy go na siłę - w końcu coś nam się należy :-> Wygląda to tak, że zaraz na naszych twarzach lądują zapierające się łapki i stękanie, a potem pyskówka. Nie pyskuje tylko wtedy kiedy z lodówki wyciągany jest jogurt. Raz nawet za nim wlazł mi i usadowił się na kolanach. Jogurcik w naszych rękach to magiczna różdżka - Gutek wówczas pozwala sobie nawet wąsy wykręcać i nieproszony nawet łapkę daje

Co do gadatliwości to Gutek też raczej rozmowny nie jest. Czasem rano coś ponawija i to raczej z pretensją, że grzbiet za krótko wydrapany albo miska jeszcze nie napełniona. Czasem jak wyjdzie z kuwety to też coś tam po swojemu ponawija. Najbardziej jednak się rozkręca na słowo "muszka". Wtedy szuka po ścianach skrzydełkowatych stworzeń i nawija jak nakręcony. Takie to chłopak ma humory... Sorki za <offtopic> ale nie mogłem się powstrzymać
: 01 sty 2012, 21:23
autor: E_i_A
Fluffka tez komunikuje jak wychodzi z kuwety <mrgreen> I takze jogurciki wszelakie uwielbia :-)
Gadatliwosc i przytulanskosc to chyba z calego miotu zebrala <oops> Nawet teraz lezy kolo mnie przytulona

A jak sie zdarzy, ze zasnie, a my z mezem akurat wyjdziemy do drugiego pokoju to potrafi sie obudzic i krzyczec z pretensjami, ze ja zostawilismy, bo przeciez jak mozna!! Wtedy musimy sie odezwac do niej zeby wiedziala gdzie jestesmy i po chwili przychodzi do nas zaspany kotek z pretensjami <mrgreen>
: 01 sty 2012, 21:28
autor: demian
Gutek miewa takie chwile, ale to przebłyski jakieś są i to chyba jeszcze wtedy jak mu się coś przyśni <mrgreen> Poza tym gołym okiem widać, że się pierdzioch robi - od 18:00 tnie komara i nic go nie obchodzi... no chyba że to taka pora roku?

: 01 sty 2012, 21:35
autor: E_i_A
Moje tez duza spia, ale Tola poprostu spi i nie ma znaczenia czy zostawiamy ja w pokoju czy siedzimy z nia, a Fluffka to musi byc z nami i to najlepiej polozyc sie tak, zeby chociaz lapka nas dotknac.
: 01 sty 2012, 21:37
autor: demian
E_i_A pisze:... i to najlepiej polozyc sie tak, zeby chociaz lapka nas dotknac.
tylko pozazdrościć <roll>
: 01 sty 2012, 21:50
autor: E_i_A
Moze warto pomyslec o drugim koteczku ....

Moze trafi sie bardziej przytulanski

Moje obie kituchy wlasnie maja zupelnie rozne usposobienia.
: 01 sty 2012, 21:54
autor: Gosia i Ira
umaszczenie ma rewelacyjne
