Strona 7 z 8

: 11 cze 2012, 22:16
autor: Aga12
Sto lat ! Niech się Wam kotek zdrowo chowa! :tort: :kotek:

: 11 cze 2012, 22:25
autor: asiunia0312
Najlepszego :tort: :tort: <klaszcze> :kwiatek:

: 12 cze 2012, 10:17
autor: kosanna
:tort: z gęsich serc od Meg (założyła "cukiernię").

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 15:09
autor: Gizela
Ostatnio Brysio miał spotkanie 3 stopnia z niezidentyfikowanymi obiektami pełzającymi lecz nie był tym zbytnio zainteresowany, znudził się zbyt szybkim tempem akcji i pomyślał nie ma to jak ganiać za muchami. Przyznam, że w tym jest dobry ...tylko dlaczego musi je zjadać?

Obrazek

Obrazek

:radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:
:radocha: W międzyczasie Brychowi stuknęły dwa latka :tort: :radocha:
:radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:

Niestety mam z nim też jeden problem odkąd odkrył co to jest balkon siedziałby tam nieustannie ale to nie wszystko. Mianowicie któregoś dnia zobaczył u sąsiada na balkonie innego kota tej samej rasy i jakby ciągle "zagadywał" do niego (tamten ma go oczywiście w nosie albo mi tylko tak się wydaje).
Czy to 7 rano czy 23 w nocy i nawet gdy tamtego kota nie ma na balkonie :-|. Niekiedy wydaje te same dziwne dźwięki w domu przy drzwiach.
Jak nikt Bryśka nie wypuszcza na balkon potrafi stać przy drzwiach i miauczeć (normalnie) godzinami a jak się przy tym denerwuje.
Żadna gadka, że nie ma tam kotków czy nie wolno bo pada deszcz itp. nie skutkuje musi sam się przekonać.
Nie wiem czy to jest spowodowane innym kotem czy tylko chęcią wyjścia ale raczej to obstawiam. Dodam iż jest to coraz bardziej uciążliwe, gdyż żaden kot mi znany nie robił nigdy takiej "afery" z wyjściem.
Nie wiem też jak to ukrócić, na razie stosuję patent z wodą i spryskiwaczem ale jest skuteczny na 5 minut.
Najbardziej denerwująca jest chęć wychodzenia z samego rana i w nocy. Nawet jak już wraca do domu, zapuka w drzwi balkonowe, czy miauknie że chce do domu to po zrobieniu obchodu chce wyjść ponownie i tak ciągle
Wiem, że to moja wina i nie potrzebnie mu na wszystko pozwalałam, ale rok temu wystarczyło 3 razy zabronić i już się nie upierał przy swoim. Teraz to wygląda tak jest 23 i chcę iść spać biorę Brycha z balkonu i zanoszę na drapaka za 10 sek już drapie w drzwi balkonowe a jeśli są otwarte sam wychodzi.
Znowu go zanoszę na drapaka itp. po 5 razie zamykam drzwi do pokoju, zapuszczam salwę z Kwazara i wreszcie mogę iść spać.
Wszystko to delikatnie uwypukliłam aby bardziej uzmysłowić problem/no problem.
Oto zrelaksowany Brychu gdy balkon jest zamknięty...

Obrazek

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 15:14
autor: yamaha
Brychu jest przede wszystkim PRZESLICZNY <zakochana> (wyluzowana fotka :mdleje: )
Z okazji urodzinek :tort: :tort: :kwiatek: :kwiatek: :kotek: :kotek: Koteczku !
I zeby Ci Pancia otwierala balkon kiedy tylko chcesz :haha:
(a tak powazniej z tym balkonem : jesli sie juz przyzwyczail, to chyba ciezko bedzie go oduczyc... <suchy> )

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 15:17
autor: Sonia
Sto lat dla koteczka :tort: :kotek:
Jeśli chodzi o balkon to tutaj trzeba być konsekwentnym i nie otwierać, jak kot miaukoli. Jak zobaczy, że awanturowaniem się można wskórać wszystko, to będziesz miała kociego tyrana w domu. Musi się nauczyć, że jak miauczy to balkon nie będzie otwierany, a jak się nie dopomina to wtedy otwieraj, żeby mógł sobie jak zechce pójść na balkon.

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 15:49
autor: Miss_Monroe
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla koteczka :tort: :kotek:

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 16:39
autor: Becia
Sto lat śliczny miśku :tort: :kwiatek: :kotek: :kwiatek: :tort:

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 16:44
autor: Barlog
:tort: :kotek: dla koteczka

Re: Gareth

: 18 cze 2013, 19:51
autor: Beate
:kotek: :tort: dla Brysia