Strona 7 z 64

: 03 sty 2012, 17:09
autor: Marina
Piękne kotki, a Zuzka to dodatkowo taka mniam, mniam :kotek: :kotek:
Świetny drapak wybrałaś i najwążniejsze, że kotki grzecznie podzieliły się miejscówkami.
Zuzalka to chyba takie ciekawskie jajko - musiała cały drapak dokładnie sprawdzić czy dobrze poskładany <zakochana>

: 03 sty 2012, 17:55
autor: yohjia
kosanna pisze:Drapak Rufiego, ale konstrukcja na zamówienie, bo w standardzie to takie modele chyba nie występują?
No niecałkiem. To jest D-7, tylko lekko zmodyfikowany - zamiast rynny na samej górze, mamy rozetę, drugi słup lekko wydłużony i na nim hamak.
Cały drapak jest w sztruksie, a tylko rozeta w dywanie niestety (dywan wydawał mi się takim bardziej "przytulnym" materiałem do spania). No cóż, ludziki też muszą coś jeść i nie mogłam wydać półtora tys. drapak cały w dywanie ehhh :-( Ale fakt, że dywan prezentuje się rewelacyjnie, sztruks na razie też bardzo fajnie, mam nadzieję tylko, że dziki go za szybko nie poniszczą.
A Zuzol fakt - to taki duży diabeł w małym (póki co) ciele ;-))

: 03 sty 2012, 18:18
autor: Agnieszka7714
Ja dopiero doczytałam, że to rodzeństwo mojego Frodzia. Witam całkiem spóźniona (wstyd normalnie, wstyd <pokłon> ). Pięknie się prezentują dwa bobaski.

: 03 sty 2012, 19:20
autor: kotku
O jakie fajne zdjęcia :) O jaki fajny drapak. O jakie fajne koty :-D A Zuza (moja imiennica) jest bombowa! Ona i hamak są dla siebie stworzeni.

: 03 sty 2012, 20:30
autor: kosanna
To ja czekam z niecierpliwością na zdjęcia z kolejnego dnia z cyklu "Moje koty i drapak", koniecznie w odcinkach... ;-)) <mrgreen>
Uśmiałam się z Twojego pozwól, że zacytuje "ludzie też muszą coś jeść".
Moja babcia zawsze mówiła, że kobieta nową szminkę zawsze musi sobie kupić, najwyżej mężowi ugotuje plackow ziemniaczanych na obiad.
Ja osobiście trochę zmodyfikowalam tę tezę: Drapak dla kota musi być, a ścisła dieta i post służy oczyszczeniu organizmu z toksyn! :-? :-D Co w okresie po świątecznym jest nawet szczegolnie zalecane! :-)

: 03 sty 2012, 22:40
autor: yohjia
Agnieszka7714 pisze:Ja dopiero doczytałam, że to rodzeństwo mojego Frodzia. Witam całkiem spóźniona (wstyd normalnie, wstyd <pokłon> ). Pięknie się prezentują dwa bobaski.
eee tam, jaki tam wstyd?! Proszę wygłaskać braciszka moich stworów mocno :kotek:

: 03 sty 2012, 22:44
autor: yohjia
kosanna, ale się uśmiałam z Twojego "przerobionego" cytatu <lol> Normalnie już go kopiuje i wysyłam TŻetowi <mrgreen> W końcu dieta oczyszczająca być musi :haha:

: 08 sty 2012, 17:04
autor: yohjia
no i młoda zgotowała nam niezłą niespodziankę wczoraj...szykowałam się na wyjście ze znajomymi na piffko a tu Zuzka zaczęła przerażliwie miaukolić, przymilać się...przeraziłam się - co jej jest?? póżniej zaczęła kuferek tak do góry wypinać... rujka <shock> ?? nie, to za wcześnie! Ale po kilkunastominutowej obserwacji nie miałam wątpliwości, choć nigdy wcześniej kotki nie miałam - tylko kocurka..miałam już pewność. Biedulka moja mała biedna tak miaukoliła, że zostałam cały wieczór z nią. Boże, jak ona się wydzierała. Z trudem uwierzyłam że to JUŻ rujka, w końcu panna ma dopiero 5 m-cy...Całą noc biedulka się męczyła, a ja wraz z nią. Dopiero teraz położyła się spać. Jutro jesteśmy umówieni do weta...zobaczymy co doradzi (przeczekać czy dać hormony na wyciszenie i sterylizacja za 2-3 tyg...) Proszę trzymajcie kciuki, żeby moja dziewuszka tej nocy lżej przeżyła rujkę i się już tak nie męczyła... ;-(
Obrazek
Obrazek

: 08 sty 2012, 18:17
autor: kotku
Oj mała miauczymordka kochana <serce> Oczywiście, że trzymamy kciuki! <ok>

: 08 sty 2012, 18:20
autor: Agnieszka7714
Pewnie, że trzymamy kciuki, za lepszą noc i rychłą sterylkę. Oczywiście bezproblemową. :ok: