Coś w nich jest :-) Mają ogon do łapania, są miękkie jak poduszka i odporne na pazurkikosanna pisze:Szczurki z Ikei rządzą! Chyba w każdym mieszkaniu z dziećmi i kotami można je odnaleźć we wszystkich dostępnych w sprzedaży kolorach. :-)lili pisze:"O co wam chodzi z tymi szczurami...?"
[center]Obrazek [/center]
Cogito nie lubuje się w pluszowych zabawkach, nawet tych wypełnionych kocimiętką...
Jeśli chodzi o miłość do zabawek to moja Meg ma podobnie: był co prawda jeden jedyny kurczak z kocimietką za którym kiedyś szalała, ale żadna inna zabawka nie powtórzyła tego sukcesu.
Cogito i Alistair
- lili
- Posty: 127
- Rejestracja: 16 gru 2011, 23:38
- Kontakt:
- lili
- Posty: 127
- Rejestracja: 16 gru 2011, 23:38
- Kontakt:
Witajcie, po krótkiej przerwie!
Alistairek już z nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przyjechaliśmy w sobotę w nocy... a raczej już w niedzielę. Podróż nie bardzo mu się podobała, ale nie ma się co dziwić
Po 2 godzinach marudzenia zasnął i obudził się już pod nowym domem.
Jest kochany, śliczny, miziasty! <zakochana> Chyba szybko się zaaklimatyzował, nie wydawał się być przestraszony nowym miejscem, z zainteresowaniem zwiedzał wszystkie kąty. Boi się tylko od czasu do czasu jakiegoś nowego, dziwnego dźwięku. No i naważniejsze: tylko 2 razy prychnął na Cogito! A o 5 nad ranem (tak, tak, nie spaliśmy prawie całą noc
) już razem wędrowali po całym domu!
Ale od początku. Po przyjeździe otworzyliśmy kontenerek, żeby Alistair mógł sobie wyjść i zwiedzić nowy teren. Cogito w tym czasie był na piętrze i niczego się nie spodziewał. Okazało się jednak, że Alistair nie ma zamiaru wyjść, jest przestraszony. Cogito niczego nie podejrzewając, zbiegł sobie jakby nigdy nic na dół, przebiegł przez salon, zbliżył się do kontenerka i... stanął dęba! Noski po raz pierwszy się zetknęły. Alistair prychnął, pewnie czuł się zagrożony, a Cogito na niskich nóżkach zaczął się wycofywać! Póżniej obserwował całą sytuację z bezpiecznej wysokości, ze schodów. A Alistair powoli zaczął zwiedzać pomieszczenia. Od czasu do czasu kociaki się mijały (z bezpiecznej odległości), po kilku godzinach Alistair szedł za Cogito krok w krok i w ten sposób zwiedzali cały dom
Oto filmiki kręcone kilka godzin po przyjeździe:
http://bit.ly/xZzZtg
http://bit.ly/zqUvSb
http://bit.ly/wwf4ne
Wszystko wskazuje na to, że chłopaki bardzo szybko się dogadają. W zasadzie nie ma żadnych sprzeczek. Dziś w nocy spały już na jednym łóżku oddalone od siebie o metr. Alistairek chce się przytulać do Cogito, wyciąga łapkę, ale Cogito jeszcze trochę trzyma go na dystans. Tak jakby nie wiedział, co z tym wszystkim zrobić, jak się zachować ;)
Oto kilka zdjęć z pierwszego dnia.
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]
Alistairek już z nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jest kochany, śliczny, miziasty! <zakochana> Chyba szybko się zaaklimatyzował, nie wydawał się być przestraszony nowym miejscem, z zainteresowaniem zwiedzał wszystkie kąty. Boi się tylko od czasu do czasu jakiegoś nowego, dziwnego dźwięku. No i naważniejsze: tylko 2 razy prychnął na Cogito! A o 5 nad ranem (tak, tak, nie spaliśmy prawie całą noc
Ale od początku. Po przyjeździe otworzyliśmy kontenerek, żeby Alistair mógł sobie wyjść i zwiedzić nowy teren. Cogito w tym czasie był na piętrze i niczego się nie spodziewał. Okazało się jednak, że Alistair nie ma zamiaru wyjść, jest przestraszony. Cogito niczego nie podejrzewając, zbiegł sobie jakby nigdy nic na dół, przebiegł przez salon, zbliżył się do kontenerka i... stanął dęba! Noski po raz pierwszy się zetknęły. Alistair prychnął, pewnie czuł się zagrożony, a Cogito na niskich nóżkach zaczął się wycofywać! Póżniej obserwował całą sytuację z bezpiecznej wysokości, ze schodów. A Alistair powoli zaczął zwiedzać pomieszczenia. Od czasu do czasu kociaki się mijały (z bezpiecznej odległości), po kilku godzinach Alistair szedł za Cogito krok w krok i w ten sposób zwiedzali cały dom
http://bit.ly/xZzZtg
http://bit.ly/zqUvSb
http://bit.ly/wwf4ne
Wszystko wskazuje na to, że chłopaki bardzo szybko się dogadają. W zasadzie nie ma żadnych sprzeczek. Dziś w nocy spały już na jednym łóżku oddalone od siebie o metr. Alistairek chce się przytulać do Cogito, wyciąga łapkę, ale Cogito jeszcze trochę trzyma go na dystans. Tak jakby nie wiedział, co z tym wszystkim zrobić, jak się zachować ;)
Oto kilka zdjęć z pierwszego dnia.
[center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center][center]
[/center]- lili
- Posty: 127
- Rejestracja: 16 gru 2011, 23:38
- Kontakt:
- lili
- Posty: 127
- Rejestracja: 16 gru 2011, 23:38
- Kontakt:
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]