Powiem wam, ze nie wiem jak to możliwe, ale moja wredna, kochana małpica stała się potulna jak baranek, chyba to z zazdrości, ale nawet nie marzyłam, że tak skończy się dokocenie, już dzisiaj była wesoła pogoń jedna za drugą, już wiem, że nie podjęłam złej decyzji, częściowo to dla Lunki chciałam towarzyszki bo miałam wrażenie, ze czuje się samotna, ona potrzebowała ogrom zabawy, a ja dostawałam zasapki przy ganianiu jej po domu <mrgreen> czyli bawieniu się w jej ulubioną zabawę
Zdjęcie z serii co się gapisz stara?
Kto powiedział, że ja się nie umiem bawić?
Ooo tam coś się rusza..
No jestem bosss w tym domu
Upsss chyba jestem za tłusta i rozwaliłam to coś czerwone
A ja mam myszkę, mniami <zakochana>
No to nadrabiam zaległości <mrgreen>