Hehe dziekuje wam za "rozszyfrowanie"kociej wiadomości.
Wieści z frontu...hm a w zasadzie już nie takiego frontu <lol>
Pepe nasz maluch chyba zupełnie do nas przywykł, lubi pieszczoty i choc branie na ręce przez starszego syna (mlodszemu nie pozwalam) traktuje jak zlo konieczne to moje wyciągnięcie rek rowna się "traktorzeniu" <mrgreen> i ocieraniu z uniesiona wysoko dup*ką łacznie :-P <tańczy>
Mój mały przychodzi w nocy i wtula sie we mnie, albo lize mi dłoń co jeszcze momentami przyprawia mnie o zbyt silne bicie serca (zawał) <rotfl> ale powoli się przyzwyczajam.
Kotek już nie płacze za mamusią jak już rano wstajemy on pierwszy nas wita cichym miałczeniem i tracaniem dzieci łapką a mnie wąchaniem kociaków ust i przytulaśnym ocieraniem <mrgreen>
Wiem że zamęczam was fotkami Pepe ale nie mogę się opanować by się nim nie chwalić <lol>
[glow=red]Tutaj dostojnik w swojej własnej czteromiesięcznej odsłonie [/glow]
Podczas zabawy z moim starszym synkiem, oboje widać ze są za sobą bardzo comnie podwójnie cieszy <klaszcze>
i ostatnie, które ustawie sbie jako aVatar 8-) 8-)
Pozdrawiam i pędze zobaczyc co u was...