GERI i DOTTIE
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Sara
- Posty: 73
- Rejestracja: 25 sie 2009, 15:38
o tak...... w tle na pierwszym zdjęciu widać pięknego ślimaczka <lol> <lol> <lol>asiek pisze:Ładnie masz upiększoną tapetę <lol> córcia ćwiczy?
co znaczy kartka papieru przy tak dużej ścianie <mrgreen>
mam do Was prośbę.... doradźcie
doszliśmy do wniosku... co trzy koty to nie dwa. chcielibyśmy tym razem chłopca, ale:
- czy decydować się na trzeciego kota? przede wszystkim chodzi mi to u wzgląd na Geri i Dottie. dziewczyny mają już uporządkowany świat, a tu by przyszedł taki trzeci. jak bardzo może namieszać w ich życiu?
- jeżeli kupować to kiedy? lepiej zaczekać rok, dwa, trzy czy lepiej teraz gdy kociaki są młode?
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Miałam dwie, myslałam że to będzie finito. Zjawiła się Fiona - jako kota juz dorosła.
Jesli chodzi o to czy jest różniaca miedzy posiadaniem 2, a 3 to ja nie zauważam ... jedynie mniej miejsca w łóźku nam zostało <lol> . Co do zachowań i zamieszania, oj troszke tego było.
Po pierwsze wprowadzilismy kotke dorosłą po drugie koty maja różne charaktery Ciri przyjmuje wszystko jak leci z otwartymi łapskami, za to Hana niecierpi nowych. Cokolwiek czy małe czy duże bije jak leci, mój teren i już. Było wiec mieszkanie w oddzielnych pokojach i powolne oswajanie. 4 miesiące trwało zanim odpusciła Fionie, teraz juz kochaja sie na zabój :-) . Na pewno łatwiej gdy wprowadzamy malucha, mam teraz przykład bo na ferie jedno z miotu wróciło - trzeba było 3-ch dni by przestała na niego warczec i bić łapą.
Teraz bawia się razem jak dwa dzieciaki :-)
Jesli wiec rezydentki mają łaskawe charaktery to może być bezproblemowo, niestety wszysko wyjdzie w przysłowiowym praniu ...
Jesli chodzi o to czy jest różniaca miedzy posiadaniem 2, a 3 to ja nie zauważam ... jedynie mniej miejsca w łóźku nam zostało <lol> . Co do zachowań i zamieszania, oj troszke tego było.
Po pierwsze wprowadzilismy kotke dorosłą po drugie koty maja różne charaktery Ciri przyjmuje wszystko jak leci z otwartymi łapskami, za to Hana niecierpi nowych. Cokolwiek czy małe czy duże bije jak leci, mój teren i już. Było wiec mieszkanie w oddzielnych pokojach i powolne oswajanie. 4 miesiące trwało zanim odpusciła Fionie, teraz juz kochaja sie na zabój :-) . Na pewno łatwiej gdy wprowadzamy malucha, mam teraz przykład bo na ferie jedno z miotu wróciło - trzeba było 3-ch dni by przestała na niego warczec i bić łapą.
Teraz bawia się razem jak dwa dzieciaki :-)
Jesli wiec rezydentki mają łaskawe charaktery to może być bezproblemowo, niestety wszysko wyjdzie w przysłowiowym praniu ...