Strona 7 z 8
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 10 lut 2014, 20:14
autor: offca
mamabrytka pisze:Przez cały dzień jest kotem stroniącym od długich pieszczot, natomiast rano wszystko mi wynagradza <mrgreen>
Mój Bailey jest taki sam:)
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 10 lut 2014, 20:27
autor: mamabrytka
a ile jest z Wami? jest po kastracji?
Czasem trochę mi serce pęka jak wracam, chcę go wyściskać, a on nie jest za bardzo zainteresowany.. ale cóż, trzeba się przyzwyczaić

Re: Przedstawiam Gryfa!
: 10 lut 2014, 20:29
autor: offca
Jest z nami 2 miesiące, miesiąc po kastracji. Ale jest już starszy, bo jutro 8 miesiecy mu strzeli. Mimo to, czułości zbytnich w dzień nie okazuje...za to rano...wstać z łóżka nie mogę;)
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 10 lut 2014, 20:33
autor: mamabrytka
najwyraźniej taka ich uroda

dobrze, że mamy te wspólne ranki <mrgreen>
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 10 lut 2014, 23:15
autor: Barlog
Ja też dotarłam w końcu i witam na forum

Re: Przedstawiam Gryfa!
: 11 lut 2014, 00:59
autor: Jennefer
Witam czekoladkowego Gryfa <ok>
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 11 lut 2014, 08:13
autor: Sonia
Na miziastość trzeba czasem trochę poczekać, ale na pewno się kiedyś objawi. Moja Brysia była bardzo niedotykalska, a teraz to się bardzo często upomina o mizianie i obowiązkowo mam codziennie ugniatanie bicepsów <lol> Czekałam na to chyba ze 4 lata <mrgreen> Tak, że trochę cierpliwości i na pewno się doczekasz.
Re: Przedstawiam Gryfa!
: 11 lut 2014, 08:19
autor: mamabrytka
Myślę, że już jest nieco lepiej

oby tak dalej <mrgreen>
czekoladowego? tylko w świetle <mrgreen>
Witamy i pozdrawiamy

Re: Przedstawiam Gryfa!
: 11 lut 2014, 08:34
autor: ozon
Witam

i życzę jak najwięcej wspólnych radości. Głaski dla Gryfa

Re: Przedstawiam Gryfa!
: 11 lut 2014, 19:14
autor: Olamakota
Witamy serdecznie czarnego kolegę <mrgreen>
Sama wiem jak ciężko jest sfotografować czarnego kota, tak żeby wyszedł całkiem czarny, zwłaszcza w słońcu <lol>
A tą przesadną niezależnością ani trochę się nie przejmuj.. Mój Gigi przez pierwszy miesiąc eksplorował mieszkanie i nie w głowie mu były mizianki inne niż poranne.. a teraz tj. od 2-3 tygodni, kiedy wracam do domu jest MIAUK nawołujący mnie do sypialni, kot wskakuje na łóżko, kładzie się na boku, odpala traktor i proszę Ciebie muszę go porządnie wycałować i wygłaskać, minimum 15 minut - inaczej mi spokoju nie da, będzie się darł do skutku <mrgreen>
Na wszystko przyjdzie czas
