Strona 7 z 15
Re: Lili :D
: 16 lip 2014, 17:47
autor: yamaha
No to Pancia ciagnij wyrko i sprzataj ZA <lol> Zeby kotek na wasach nie wynosil kurzu, bo bedzie wstyd <lol>
Re: Lili :D
: 16 lip 2014, 17:50
autor: Lili87
Tak też uczynię <mrgreen>
a myślisz że mogę w niedzielę ją zabrać do swoich rodziców? Niecierpliwią się tak samo jak i ja

Czy lepiej zostać z nią w domu bo za dużo wrażeń?
Re: Lili :D
: 16 lip 2014, 17:55
autor: yamaha
Zapros rodzicow, jesli juz "bardzo chca zobaczyc tego stwora" (lo matko, jeszcze ciasto bedziesz musiala upiec "przez tego kota" <lol> ).
Kot sie stresuje zmiana miejsc, wiec szczerze odradzam "wozenie" czy "noszenie" go ze soba.
Daj mu czas sie oswoic z Twoim domem

Re: Lili :D
: 16 lip 2014, 17:57
autor: Lili87
Ok. Zostajemy w domu i będziemy bawić się myszkami, wędkami i innymi cudami <mrgreen>
Re: Lili :D
: 16 lip 2014, 18:30
autor: tymabri
Bedzie super zabawa !!
Re: Lili :D
: 22 lip 2014, 08:44
autor: Lili87
Lili już w domu <mrgreen> Podróż zniosła bardzo dobrze za to noc... strasznie tęskni za rodzeństwem i mamą. Pół nocy ich nawoływała a o 3 nad ranem obudziła mnie swoim traktorzeniem. Siedziała mi nad głową i mruczała. Wstałam do niej, żeby smutno nie było a ta się schowała za łóżko i chyba zasnęła. Jak wychodziłam do pracy to wyszła na chwilę ale widziałam że znowu idzie za łóżko. Mam nadzieję że szybko się zaaklimatyzuje :-)
Re: Lili :D
: 22 lip 2014, 08:55
autor: yamaha
Re: Lili :D
: 22 lip 2014, 09:26
autor: MoniQ
Re: Lili :D
: 22 lip 2014, 09:38
autor: Lili87
Wkleję zdjęcia jak tylko uda mi się jakieś zrobić. Póki co to ucieka albo się chowa, bidulka wystraszona jest. Dzisiaj TŻ z nią jest, mam nadzieję że jak wrócę z pracy to będzie już troszkę lepiej. Słyszałam jak w nocy jadła suche i kopała w kuwecie więc może to ja jestem bardziej spanikowana niż ona...
Re: Lili :D
: 22 lip 2014, 09:40
autor: yamaha
<lol> Jesli juz je i kuwetkuje, to jest SUPER. Naprawde.
Dajcie jej czas, zadomowi sie i zacznie wychodzic.
Nic na sile
