Troszeczkę wspomnień. Siedmiomiesięczny Parysek i jego kubrak.
Koteczek bardzo demonstrował swoje cierpienie z powodu kubraka. Chodził na przygiętych łapkach, nie skakał, humoru nie było. A jak tylko kubrak zdjęłam, kot od razu odżywał.
Słodko, fakt, ale po czasie powiem, że było to ciężkie przeżycie.
A teraz się pochwalę. Wczoraj zważyliśmy koty i tak: Parysek 6,5 kg , ale Tola 5,4kg. On niebawem skończy 1,5 roku, a ona ma 9 miesięcy. Chyba rośnie mi herod-baba. Parysek miał 5,2kg gdy miał rok i miesiąc i był pierwszy raz na wystawie, a było to w lipcu. Wcale nie był wtedy małym kotem.