Strona 7 z 87
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 18 sty 2016, 17:08
autor: Kamila
oj tak, faceci to ręce umywają jak trzeba podjąć decyzję, mój też stwierdził, że mam robić co chce, on się nie zgadza i do tego ręki ani kasy nie przyłoży. Kasy dalej nie wykłada za opiekę (karmienie, kuwetka itp) też się nie bierze ale do miziania Liluszkowego futerka to już jest pierwszy. A jak przywiozłam Liluszkę po kastracji taką słabiutką i otumanioną to mnie tak skrzyczał, że ja mu kota zmarnowałam i jak mogłam jej taka krzywdę zrobić, że aż sama sie poryczałam. Teraz Liluszka to jego pieszczoszka (do czasu kiedy zdejmę jej kubraczek pooperacyjny i znowu będzie od niego zwiewać <diabeł> )
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 18 sty 2016, 17:12
autor: Luinloth
Kamila pisze:oj tak, faceci to ręce umywają jak trzeba podjąć decyzję
To mój najpierw powiedział, że ja mam oglądać ogłoszenia, więc mu podrzucałam tylko linki. Chciał mieć coś do gadania, to mu pokazałam dwie najbardziej wybrane kotki i okazało się, że i tak mój wybór był konieczny <lol> (ale oczywiście bardziej mu się spodobała Eris, tylko nie umiał się jednoznacznie określić)
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 18 sty 2016, 17:57
autor: turmalinka
Moj maz twardziel-hipokryta

ze mnie sie smieje, ze sie na kocie zafiksowalam, a sam koledze opowiadal jaki Napoleon piekny i jakie oczy ma niebieskie

Z drapakiem to samo, najpierw w czolo sie puka, ze do kota jeszcze daleko i mam czas na drapak, a jak decydowalismy co w salonie i gdzie to juz na niego odpowiednie miejsce wybral

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 18 sty 2016, 20:28
autor: Sonia
Kamila pisze:oj tak, faceci to ręce umywają jak trzeba podjąć decyzję, mój też stwierdził, że mam robić co chce, on się nie zgadza i do tego ręki ani kasy nie przyłoży. Kasy dalej nie wykłada za opiekę (karmienie, kuwetka itp) też się nie bierze ale do miziania Liluszkowego futerka to już jest pierwszy. A jak przywiozłam Liluszkę po kastracji taką słabiutką i otumanioną to mnie tak skrzyczał, że ja mu kota zmarnowałam i jak mogłam jej taka krzywdę zrobić, że aż sama sie poryczałam. Teraz Liluszka to jego pieszczoszka (do czasu kiedy zdejmę jej kubraczek pooperacyjny i znowu będzie od niego zwiewać <diabeł> )
Kamila to pobieraj opłaty za mizianie, skoro się do żwirku i karmy nie dokłada <lol> <lol> <lol>
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 19 sty 2016, 08:21
autor: yamaha
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 19 sty 2016, 12:32
autor: Kamila
Kamila to pobieraj opłaty za mizianie, skoro się do żwirku i karmy nie dokłada <lol> <lol> <lol>
I to jest myśl moje drogie <diabeł> ja bez pracy jestem, ale jeszcze na szczęście nie na męża utrzymaniu, a na kotku nie oszczędzam, więc frycowe za chwile rozkosznych głasków musi być <mrgreen> Tylko niech Liluszek ze mną współpracuje, bo jak się dziś podstępem wyswobodziła z kubraczka to nawet ja jej chwycić nie mogłam. No szał ciał, kurwix w oczach i pocisk w domu u tej mojej dziewczyny <lol>
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 19 sty 2016, 12:47
autor: turmalinka
Hahaha wcale jej sie nie dziwie

jakby nam kaftan bezpieczenstwa zdjeli tez bysmy sie latwo zlapac nie daly

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 22 sty 2016, 15:30
autor: turmalinka
Zbliza sie chwila prawdy. W weekend powinnam wiedziec czy boski Napoleon zostanie ojcem

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 22 sty 2016, 15:55
autor: Luinloth
<ok> <ok> <ok>
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 25 sty 2016, 18:08
autor: turmalinka
Ja jeszcze nic nie wiem

Upraszam o kciuki za moje wymarzone kociatko
