Strona 7 z 236
: 12 sie 2010, 10:06
autor: Kamiko
Jeżeli nie wylizuje rany to nie musi być w kaftaniku , poobserwuj ją :-)
: 12 sie 2010, 12:56
autor: jasminka
Sytuacja opanowana ,kaftanik na kocie :-) jest ok je ,sika do kuwetki ,leży sobie i obserwuje ,za 10 dni ściąganie szwów ,wydaje mi się długo jakoś no ale ja lekarzem nie jestem
: 12 sie 2010, 13:24
autor: Renia
jasminko,
moja Megulka też miała 10 dni i również kaftanik nie był jej ulubionym odzieniem, bo w przeciwieństwie do Iggiego nie lubi się przebierać w łaszki <lol>
Bardzo pilnowałam, żeby przez te wszystkie dni kaftanik nie był zdejmowany i zaowocowało to fantastycznie zagojoną raną, praktycznie bez śladu po tych dniach.
Także ja rękami i nogami będę się upierać, że skoro kot dostał kaftan i polecenie 10 dni, to warto ten okres przeczekać. Zwykle właściciele popełniają błąd zbyt lekko wiążąc kaftan, zwłaszcza przy głowie. Wystarczy, jak będziesz umiała palec wsunąć pod sznureczki, to znak, że jest ok.
Ja bym nie zdejmowała nawet gdy kot pozornie się nie wylizuje, bo ta bestia tylko czeka, żebyś się odwróciła, żeby mogła sobie skubnąć co nieco <mrgreen>
Wytrzymacie, a zobaczysz, że obejdzie się bez niepotrzebnych komplikacji.
Kaftan chroni też przed zanieczyszczeniami, więc rana łatwiej się goi. A jak kaftaniki masz dwa to tym lepiej, bo ja prałam go codziennie w szarym mydle i szybciutko suszyłam na słoneczku. Ale to już tylko takie moje jakieś wydziwianie było <roll>
: 12 sie 2010, 15:12
autor: Sonia
Moja kotka też miała kaftanik przez całe 10 dni na sobie i nie ściągałam go jej. Lepiej przemęczyć 10 dni, niż potem poprawiać szwy, albo nabawić się komplikacji. Poza tym kaftanik powoduje też to, że kotka czuje się trochę ograniczona nim i przez to nie szaleje za bardzo. A wiadomo, im mniej skoków i różnych innych wyczynów, tym lepiej dla gojącej się rany pooperacyjnej. Za to potem jak już mogłam kaftanik ściągnąć to pół wiadra kłaków wyczesałam i wreszcie jakie szczęście było w oczach mojej koteczki <lol>
: 12 sie 2010, 18:29
autor: Dorszka
Już wszystko napisane, ja tylko powtórzę za Renią, że najprawdopodobniej kaftan za lekko zaciągnięty - ja też tak za pierwszym razem założyłam, że Borgia się wysupłała. Jak zobaczyłam, jak lekarz zaciągnął sznureczki, nie było już problemu, a Borgia w kaftaniku spędziła 6 tygodni, i to bezwzględnie nie wolno jej było zaglądać do bardzo "paprzącej się" rany.
: 12 sie 2010, 18:48
autor: jasminka
Dziękuję za porady dla mnie bardzo cenne ,w nocy spałam jak zając pod miedzą i choć to koteczka córki to wczoraj chciała być ze mną <serce> dziś wygląda ładnie ,ranka się nie paprze jest sucha ,a Loleczka przeważnie leży lub śpi bo jednak ruchy są skrępowane przez kaftanik i chodzi na takich sztywnych nogach <mrgreen>
: 13 sie 2010, 09:47
autor: dagmara
Kochana kicia <mrgreen> Musisz byc nieugieta bo inaczej bedzie sie to wszystko dluzej 'ciaprac'..
: 14 sie 2010, 14:23
autor: jasminka
Czy Wasze kotki posikiwały po kastracji ?
: 15 sie 2010, 17:56
autor: Sonia
Moja nie, ale słyszałam, że posikiwanie może się zdarzyć.
: 19 sie 2010, 14:14
autor: jasminka
Wkleiłam 2 zdjęcia zrobione tel kom ponieważ aparat na wczasach ,kiepskie ale dawno nie pokazywałam moich dziewczyn

Lola jutro będzie miała zdejmowane szwy już nie mogę się doczekać i ona pewnie też <diabeł> ,dobrze że obu kotek na raz nie wykastrowałam bo Lola pierwsze dni nie chodziła i trzeba było ją nosić (z powodu kaftanika),była ciężko obrażona i miauczała z wyrzutem <lol>