: 17 maja 2010, 17:30
Viejita, Kinus ma rację, nie mówiąc o tym, że kot może nagle zdecydować, że chce powędrowac w kierunku pedałów i zanim się zorientujesz- wypadek gotowy.kinus pisze: a co do wiezienia na kolanach -![]()
zapewniam, ze duzo mniej sie placze gdy kociak w transporterze placze niz jak wylatuje przez przednia szybe w przypadku gwaltownego zahamowania
dzieci placza duuuzo glosniej, wiec warto sie juz przyzwyczajac <gwiżdże>
Ozzowi kupiłam takie szelki z możliwością wpięcia w zapięcie pasów, ale można też przeciągnąć przez końcówkę wlasny pas i bezpiecznie trzymać kota na kolanach, a on może wszystko obserwować. Naprawdę polecam, bo są mocne, mają specjalne blokadki na klamry więc nie ma możliwości, żeby same się rozpięły i mają pod klatką piersiową taki miękki pas, żeby nic kota nie gniotło i w razie czego zamortyzowało hamowanie. Poza tym skala regulacji jest naprawdę duża
Gratuluję Faziego