Strona 7 z 10

: 17 maja 2010, 17:30
autor: mimbla
kinus pisze: a co do wiezienia na kolanach - :-x
zapewniam, ze duzo mniej sie placze gdy kociak w transporterze placze niz jak wylatuje przez przednia szybe w przypadku gwaltownego zahamowania
dzieci placza duuuzo glosniej, wiec warto sie juz przyzwyczajac <gwiżdże>
Viejita, Kinus ma rację, nie mówiąc o tym, że kot może nagle zdecydować, że chce powędrowac w kierunku pedałów i zanim się zorientujesz- wypadek gotowy.
Ozzowi kupiłam takie szelki z możliwością wpięcia w zapięcie pasów, ale można też przeciągnąć przez końcówkę wlasny pas i bezpiecznie trzymać kota na kolanach, a on może wszystko obserwować. Naprawdę polecam, bo są mocne, mają specjalne blokadki na klamry więc nie ma możliwości, żeby same się rozpięły i mają pod klatką piersiową taki miękki pas, żeby nic kota nie gniotło i w razie czego zamortyzowało hamowanie. Poza tym skala regulacji jest naprawdę duża

Gratuluję Faziego :) Mój ulubiony bohater Muppetów <lol>

: 17 maja 2010, 17:33
autor: viejita
dziękuję za podpowiedź, na pewno się wyposażę w takie szeleczki.

: 17 maja 2010, 20:20
autor: Renia
Scanomune nie jest na receptę, możesz kupić na allegro albo w jakimś innym sklepie ( w krakvecie też), bo u weta drogo

: 17 maja 2010, 20:55
autor: kinus
ja kupuje w Krakvet

: 17 maja 2010, 21:15
autor: madziulam2
śliczny <aniołek> <aniołek> <aniołek> <aniołek> <aniołek> <aniołek>

: 17 maja 2010, 22:08
autor: jasminka
Śliczny kocurek i imię :kotek:

: 18 maja 2010, 13:52
autor: dobrochna
Witam serdecznie!

Słodziutka Kuleczka z niego :kotek:

: 18 maja 2010, 15:52
autor: Pola
Jak się maluszek miewa ? Mam nadzieję, że już lepiej ?

: 18 maja 2010, 20:25
autor: Monika
Co u Faziego? Jak oczka?

: 18 maja 2010, 21:08
autor: viejita
Fazi bez zmian, chociaż kichanie trochę zmniejszyło częstotliwość
łzawi mu też drugie oczko ale moze to bardziej przez podawany lek niż przez infekcję - pytałam Dorszki, mogę podawać tez do zdrowego oczka kropelki (dicortineff) - jako profilaktyke
niuniek spał ze mną całą noc bez wstawania na swojej połówce łóżka :P , jak się obudził to miał niezłego glutka z noska ale tylko z tej chorej dziureczki (po tej samej stronei co oczko chore). przetarłam nosek i oczka wacikiem wilgotnym, był leciutko żółtawy (ale ledwo widoczne)
nie chciał jeść wołowinki, dostał więc pierś z kurczaka ale chyba tęskni za tuńczykiem a ja wolałabym go tuczyć mięskiem :D
teraz od popołudnia śpi z małymi przerwami, mam nadzieję ze w nocy nie będzie szalał a widać spodobało mu się mieszkanie bo już wszystkie katy poznał i biega swawolnie jakby mieszkał tutaj od dawna. daje się głaskac ale nie sprawia wrażenia jakoby domagał się tego, troszkę pomruczał tak po kociemu - śmiesznie
ma cudowne mięciusieńkie łapeczki, poduszeczki i są takie malutkie, cudowne że schrupałabym je
próbuję z glaskaniem po brzuszku, stopniowo - ale mam nadzieję ze wkrótce to polubi

dziękuję za zainteresowanie :)