Strona 7 z 32

: 03 paź 2010, 22:51
autor: Dracanka
Wspieramy duchowo i My :kiss:

: 04 paź 2010, 08:03
autor: Sonia
Mocno trzymam kciuki za was :ok: :hug:

: 04 paź 2010, 08:55
autor: manita
trzymam kciuki również

: 04 paź 2010, 09:32
autor: moonisia
Trzymam kciuki i czekamy na wieści. :kotek:

: 04 paź 2010, 17:25
autor: Renia
I jak tam Twoje futra??

: 04 paź 2010, 20:17
autor: mimbla
Mam nadzieję, że moje kciuki juz nie potrzebne i wszystko sprawnie poszło :ok:

: 04 paź 2010, 20:43
autor: koteczek555
Już po... ale napiszę jutro co i jak. Ogólnie nie za fajnie niestety

: 04 paź 2010, 20:45
autor: madziulam2
musi być dobrze

: 04 paź 2010, 20:49
autor: Sonia
:hug: :kotek:

: 04 paź 2010, 20:52
autor: koteczek555
Ok wklejam co napisałam na innym forum

Eh. Więc Sara obudziła się bez problemu, przywitała mnie już cała szczęśliwa, guzy usunięte, zęby wyczyszczone, te co się ruszały usunięte. Niestety poprzedni spaprali tamtą operację i musiał usuwać pozostałości po nich z drugiej strony, więc usunął tylko ćwiartkę i ostatnia ćwiartka też będzie do usunięcia za jakiś czas.

Co do Ritki sprawa bardziej skomplikowana niestety. Miała mieć korygowaną górną powiekę, ale jeszcze pół godz oglądał jej to oko i podjął decyzję, żeby zrobić test jakimiś kroplami na kanalik łzowy. Do obu oczek wlali coś co przy dobrym kanaliku powinno wypłynąć nosem. W zdrowym oczku tak się stało, w łzawiącym nie. Tak więc ostateczną przyczyną jest kanalik łzowy. ALe jest ogromny problem. Udrożnili oba, w zdrowym oku też. To się robi czymś ala igła i w zdrowym oczku przeszło normalnie, a w łzawiącym niestety nie. Więc jest on albo zarośnięty, albo bardzo wąski albo nie ma go wcale... No i niestety nie da się z tym nic zrobić, bo u kotów kanalik łzowy jest bardzo wąski, że próbując go odetkać "od dołu" można zrobić więcej złego niż dobrego i powiedział, że się tego nie podejmie. Że przy okazji czegoś można jej co jakiś czas próbować przetkać normalnie, może za którymś razem coś ruszy. Tak więc niestety póki co Ritka zostaje płaczącą Ritką :(