Ogłaszamy dziś dobre nowiny
Primo: Tosina została przed chwilą uwolniona od skarpety. Nie ukrywamy, że cieszymy się z tego niezmiernie, bo wyglądała już jak menelka spod sklepu nocnego. Teraz przystąpiła do dokładnej toalety i sądzimy, że potrwa ona baaardzo długo. Dosyć śmiesznie wygląda - ugnieciona w miejscu gdzie było "wdzianko". Zapomnieliśmy już jak wyglądał układ jej plam
Secundo: Ranka zagoiła się ślicznie i praktycznie nie ma po niej śladu. Jest niewielki odczyn na dexon, ale tak to już bywa ( u ludzi też

)
Tertio: Wykonany dziś został test na FLV - wynik ujemny. To dla nas chyba najlepszy prezent gwiazdkowy jaki mogliśmy dostać

Znaczy to, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, Tosia będzie miała koleżkę (Francio zresztą też). Dyskusje jakiej rasy chłopaczek się u nas pojawi trwają od dawna i zbyt prędko z pewnością się nie skończą.
PS> Dla wtajemniczonych - wiemy, że test ELISA nie daje 100% gwarancji, że kot jest zarażony wirusem FLV, daje natomiast bardzo wysoką pewność, że kot FLV-em zarażony nie jest i jest ona praktycznie równa z pewnością, którą dają inne o wiele bardziej złożone i tym samym kosztowne próby (nawet PCR).
Dziękujemy za wszystkie ciepłe myśli i ściśnięte do białości kciuki. Bardzo się przydały. Możecie już trochę poluzować (tylko nie za bardzo - pamiętajcie, że Tonia jest kotem specjalnej troski).
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
Z racji zaistniałych okoliczności przyrody chcielibyśmy całą czwórką życzyć Wam:
[center]
Ciepłych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
Szczęścia i pomyślności wszelakiej wszystkim Wam i Waszym milusińskim.
WESOŁYCH ŚWIĄT!!![/center]