Strona 7 z 15
: 03 gru 2010, 14:46
autor: maga
Wspaniale sie prezentuje nawet w kubraczku

zdrówka dla kocicy

: 03 gru 2010, 15:59
autor: Dracanka
Ależ ładna panienka
Fajnie,że ma się dobrze :-)
: 03 gru 2010, 22:52
autor: Dorszka
Bardzo ładna panna

: 03 gru 2010, 23:06
autor: gosiaczek8807
Ojej, a ten kubraczek to nie za mocno zasznurowany, że tak oczy wyszły na wierzch? <lol>
: 03 gru 2010, 23:43
autor: Mago
Bardzo dzielna dziewczynka

: 04 gru 2010, 21:28
autor: Vanicca
Śliczna! Kolor kubraczka wspaniale kontrastuje z oczkami

: 05 gru 2010, 10:22
autor: Nina
Pozdrawiam ślicznotę!
Widzę, że my prawie w jednym czasie sterylizowałyśmy nasze kotki. Jak czytałam twoje opisy, to jakbym je sama pisała

U nas kubraczek nie zdał egzaminu, Bella dostawała szału w kubraku, raną się za bardzo nie interesuje, liże ją co jakiś czas i to tyle, nasz weterynarz mówił, że w ciągu jego dwudziestoletniej praktyki tylko jeden kot się zdarzył, który wyrwał sobie szwy. Kubrak odpuściliśmy, mam nadzieję, że będzie tak jak mówił wet.....
: 06 gru 2010, 11:15
autor: mały królik
u nas też pani weterynarz mówiła, że 99% kotów nie interesuje się raną, ale u nas już pierwszego dnia to zainteresowanie było więc założyliśmy kubrak na noc, szał był, ale to dlatego, że za luźno zawiązaliśmy i kubrak jej opadał na tylne łapki, jak go poprawiliśmy to już wszystko było ok. a na drugi dzień jak chcieliśmy sprawdzić jak się będzie kicia sprawowała bez niego to nie minęło 5 minut, a ta już zębami szwy tarmosiła, także od tego momentu w kubraczku chodzi już non stop :-P
a tak poza tym u nas nadal spokojnie, kicia dużo śpi, nie szaleje, chyba kubrak ją zniechęca do ruchu, ale ogólnie wygląda już lepiej i mam wrażenie, że chyba już nie czuje specjalnie skutków operacji.
: 09 gru 2010, 13:51
autor: mały królik
byliśmy dziś rano u weterynarza zdjąć szwy, wszystko jest dobrze, aczkolwiek zauważyłam, że blizna jest jeszcze czerwona i hmmm... nie wiem jak to opisać, tak jakby jeszcze się goi. wszystko wygląda ładnie, nic się nie sączy, itp. tylko widać, że coś tam było robione. na początku strasznie spanikowałam i zadzwoniłam do weterynarza od razu, ale ten powiedział, że nie może mi nic powiedzieć przez tel i jak mnie coś niepokoi to zaprasza, ale dodał też, że kot był oglądany i wszystko było z nim ok więc nie powinno się nic dziać. no i teraz mam dylemat, nie chciałabym kici znowu ciągać do weterynarza i stresować, no ale nie wiem jak to powinno wyglądać? z tego co mi wiadomo to świeża blizna zaraz po zdjęciu szwów jest jeszcze różowa, a nie od razu blada. jak to u waszych kotek wyglądało? będę wdzięczna za jakąś poradę. dodam jeszcze, że kicia zachowuje się całkiem normalnie i nie interesuje się już raną.
: 09 gru 2010, 19:15
autor: kizior
świeża blizna jest różowa.