Creme, ale właśnie zobrazowałaś to, o czym mówiłam
Na pierwszym zdjęciu jest ideolo - to własnie wspólne, zgodne spanie, takim widokiem cieszymy się ZAWSZE - dziękuję za zdjęcia
Zdjęcie drugie - dyskutowałabym, to, że zdarza się to nagminnie, nie znaczy, że jest równie lubiane przez oba koty - po protu oba uwielbiają TEN fotel <lol> Na pewno wkrótce po zrobieniu zdjęcia pozostał na nim już tylko jeden kot.
Zdjęcie trzecie to inna sytuacja, to matka z niedorosłą jeszcze córką, Omena podchodzi w typowy dla kociąt, uniżony" sposób - takiego gościa się nie wygoni. Ale nie przysięgłabym, czy po 10 minutach Zuleika nie zeszła z fotela <lol> W taki zawoalowany sposób "wyganiają" również z ukochanej miejscówki i dorosłe koty, przychodzą i podają uszka do wylizania, więc przy takiej postawie na ogół są zaakceptowane, potem już się układają przytulone, ale BARDZO ciasno, tak że dość szybko ten ten pierwszy kot schodzi. Albo chodzi faktycznie jedynie o pieszczoty, ale wtedy koty po wylizaniu się wzajemnym ułożą się jak na pierwszym zdjęciu, i faktycznie będą spały razem, ale każde na "swoim lądzie".
Molly, przepraszam bardzo za zaśmiecanie, ale zdjęcia są fantastyczne, własnie pokazują, o czym mówiłam

Trudno jest dokupić kolejny fotel, tutaj jesteśmy przegrani, ale gdy w grę wchodzą rozety, sprawa jest prostsza. Ulubioną miejscówką Clary jest fotel Agnieszki, mimo, że ma mnóstwo posłanek, na szczęście Clara jest sama, więc nie musi o to miejsce rywalizować z nikim, no poza Agnieszką <lol> - ma bardzo nieszczęśliwą minę, gdy tenże fotel zajmuje sama Agnieszka. Na szczęście zostają kolana - to PRAWIE to samo miejsce <diabeł>
Molly, już nie będę <offtopic>
