Strona 62 z 77

Re: Rosie

: 03 gru 2013, 08:01
autor: MoniQ
Rosie chyba lepiej u siebie, zwłaszcza jeśli nie jest przyzwyczajona do bywania w obcych miejscach... Ale też lepiej, żeby ktoś do niej zaglądał na dłużej niż "kilka chwil", bo po prostu będzie jej smutno samej tak długo.
Najlepiej mieć zaufaną osobę, która rozumie potrzeby kotów, nie tylko napełni miski i wyczyści kuwetę, ale też pobawi się i pobędzie z kotkiem. :kotek:

Re: Rosie

: 03 gru 2013, 08:04
autor: yamaha
Ja tez mysle, ze najlepiej jak zostanie "na wlasnych smieciach", a ktos bedzie dochodzil.
Nie martw sie, bedzie dobrze, wiadomo, ze gdybys mogla, zabralabys ja z Wami :kiss:

Re:

: 04 gru 2013, 12:48
autor: bahi
Wczoraj Rosie przypomniała mi o takich zdjęciach z drugiej strony naszego wątku:
bahi pisze:Kiedyś Rosie z samego rana wystraszyła mojego Małża, który nie spodziewał się, że z samego rana kota zastanie tu:

Obrazek

Ostatnio to jej ulubione miejsce, codziennie rano towarzyszy mi i sprawdza, czy aby na pewno te rzęsy to dobrze są wytuszowane, tylko teraz to wygląda już tak:

Obrazek
Bo dzisiaj to już wygląda troszkę inaczej (umywalka wciąż ta sama, jeszcze się nie zarwała ale dokręcana musiała parę razy być ;-))

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Hihi troszkę się jej urosło...
Pozdrawiamy! I dziękujemy za rady, musimy się rozejrzeć, może ktoś pomieszka u nas przez te parę dni...

Re: Rosie

: 04 gru 2013, 13:09
autor: MoniQ
Umywalka się skurczyła nieco :)
:ok: :ok:

Re: Rosie

: 04 gru 2013, 13:11
autor: Hann
<lol> Wniosek jest jeden. Macie coraz mniejszą umywalkę <lol>

Nie pozbawiajcie Rosie umywalki, bo będzie nieszczęśliwa. Są nierozłączne i dlatego to do niej ktoś przyjść musi <mrgreen>
Ja raz wywiozłam Lucka, jak był jeszcze sam jeden z nami, do teściowej mojej, która owszem ma wady, jak każdy ;-)) ale aż taka zła to nie jest, żeby się przed nią na 3 dni za lodówką schować. A biednemu Luckowi ta sztuka się udała. Każdy kto sobie wyobrazi siedem kilogramów kota wciskające się za lodówkę, domyśli się że motywację musiał mieć biedny dużą a tęsknotę za swoim domem jeszcze większą :kotek:

Re: Rosie

: 04 gru 2013, 13:15
autor: bahi
Hann zabiłaś mnie :haha: :haha: :haha: Takiego naświetlenia problemu mi było trzeba!
Teraz już wiem, że Rosie musi zostać i pilnować domu! <mrgreen>

Re: Rosie

: 04 gru 2013, 20:19
autor: kotku
Rosie faktycznie nieźle się urosło! <lol> Ale super z niej puchacz teraz! :kotek:
Ja moje koty zawsze zostawiam w domu. Albo dbają o nie sąsiedzi albo jak jedziemy na dłużej kwateruję u nas brata czy kogośtam. No z taką ukochaną umywalką też nie odważyłabym się jej rozdzielić :ok:

Re: Rosie

: 05 gru 2013, 14:38
autor: Sonia
Super się wpasowała w umywalkę <lol>

Re: Rosie

: 19 gru 2013, 23:53
autor: bahi
Z ciężkim serduchem musimy Rosie oddelegować na wakacje, pociesza nas fakt, że osoba, do której kicia się przeprowadza jest jej ulubionym obcym, sama do niego przychodziła się głaskać, a On bardzo ją lubi i bardzo chciałby mieć brytka. Niestety wyjeżdżamy na jakieś 2 tyg i nie chciałam, żeby aż tyle sama była w domu. Mam nadzieję, ze bardzo się nie obrazi.
A to kilka zdjęć:

a co to?
Obrazek

co to? co to?
Obrazek

bosze umyłabyś te okna
Obrazek

To do roboty, a ja cię poobserwuję!
Obrazek

Buziaki dla e-cioć:
Obrazek

Re: Rosie

: 20 gru 2013, 08:20
autor: Sonia
Buziak w tego słodkiego nochala <zakochana> :kotek:
Może się Rosie spodoba na wakacjach, trzymam kciuki, żeby tak było <ok>