Strona 62 z 200

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 15:17
autor: yamaha
Co tu tak cicho i spokojnie ?
Kot poluje czy jak ?
Prosze mi pokazac jak Burbonik rosnie <mrgreen>

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 15:47
autor: Karola
Poluje oczywiście :)
Pańcia zamilkła bo bardzo intensywnie myśli nad dokoceniem się tak zwanym ( w pewnych kręgach <gwiżdże> ) szkaradkiem ;) Pomysł zakiełkował, został entuzjastycznie przyjęty, i nieco przyklapł z prostego powodu - jednego kota jestem w stanie, brzydko mówiąc, podrzucić rodzicom na czas naszej nieobecności, natomiast dwa to już za duże obciążenie. Tego, że kto inny niż moi zafiksowani pozytywnie na punkcie Bubcia rodzice miałby sie kotami opiekować, nie przyjmuje do wiadomości bo lepszego opiekuna nie znajdę. no i klops, choc juz nawet szkaradka do odbioru przed swiętami znalazłam... Ehhhhh....

A Bubiasty ma się superancko - ma nowe półki w sypialni do wspinania się ( na które sie nie wspina, oczywiscie <rotfl> ), a wczoraj dostał porcję nowego mokrego żarełka które trzeba było wymieszać ze znaną mu animodą, bo inaczej nawet na nie nie spojrzał. Dwie nowe wędki przyczyniły się do padu kota przed lodówką i wywalenia jęzora, więc mogłam korzystać z okazji i brzuchola wyczesać <lol>
zdjęcia będą po weekendzie, bo nie mam internetu 8-)

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 18:30
autor: yamaha
No to masz dokladnie taki sam problem z dokoceniem co ja....
Bo oddac jednego kota jak sie wyjezdza, to spoko.
Àle dwa - to juz sie nie da :-?
Przynajmniej u nas
No i jest klopot :-/////

O rany rany rany
Moze sie jeszcze da ODMOWIC ten pomysl na szkaradka
Musze cos wymyslic
Ojojojojoj

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 19:23
autor: atomeria
Ale mówimy o takim całkiem szkaradnym szkaradku? <strach> O ŚWINKSIKU?
Czy może o wersji light? czyli devonie lub cornishu?

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 19:30
autor: Karola
atomeria pisze:Ale mówimy o takim całkiem szkaradnym szkaradku? <strach> O ŚWINKSIKU?
Czy może o wersji light? czyli devonie lub cornishu?
swinksik, nie wytrzymam <rotfl> piękne określenie :D
Wersja light nam się marzyła, czyli devonek. Tzn nie się marzyło sreberko brytyjskie, ale TŻ chce devona ;) narazie stanęło na zachwytach nad takim jednym poincikiem czterotygodniowym... <gwiżdże>

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 19:54
autor: atomeria
Karola pisze: Wersja light nam się marzyła, czyli devonek. Tzn nie się marzyło sreberko brytyjskie, ale TŻ chce devona ;) narazie stanęło na zachwytach nad takim jednym poincikiem czterotygodniowym... <gwiżdże>
To jeszcze jestem w stanie zrozumieć <mrgreen> Nawet całkiem dobrze... Też miałam takie pomysły ;-))
Hmmm.... poinciki, które mam na myśli mają trochę więcej niż 4 tygodnie...
Karola, pokaż proszę, albo napisz coś więcej, z przyjemnością Ci pokibicuję <mrgreen>

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 20:25
autor: Aga G.
Karola jak fajnie, że jesteś :-) i na dodatek takie wieści <tańczy> <tańczy> z dwójeczką jest fajnie, a trójka to już pełnia szczęścia <zakochana> tak mi się wydaje, bo JESZCZE tego nie doświadczyłam <gwiżdże>

Re: Lilak Burbon :)

: 23 paź 2013, 20:56
autor: Karola
Bardzo bym chciała, no ale... Jak już Yamaha pisała, dwa kociska komuś na głowę zrzucic to dużo. Rozdzielać? nie sądzę. No i klops :( A dla szkaradka już nawet imię mam wymyslone, ehhhhh <hm>

Re: Lilak Burbon :)

: 24 paź 2013, 08:03
autor: yamaha
:haha: Karola :haha: "Nie kupie drugiego kota (ale drapak, poslanko, miseczke i kuwete na wszelki wypadek w zooplusie zamowie. Niec sobie stoi w domu, nie zmarnuje sie <gwiżdże> )"

Z imionami (jak to ja) moge pomoc <święty> :
Szkaradek
Paskudek
Fuj (= moje ulubione zreszta <mrgreen> )
Brzydal
Swinka
Straszek

Jeszcze ? <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Lilak Burbon :)

: 24 paź 2013, 08:21
autor: atomeria
Karola pisze:Bardzo bym chciała, no ale... Jak już Yamaha pisała, dwa kociska komuś na głowę zrzucic to dużo. Rozdzielać? nie sądzę. No i klops :( A dla szkaradka już nawet imię mam wymyslone, ehhhhh <hm>
Rozumiem :(((( Ale po pierwsze to w zasadzie byłoby 1,5 kotka a nie 2 ;-)) No dobrze, 1,5 brysia a nie kotka..
Mnie się tak trochę wydaje, że czy jeden, czy dwa, to zorganizować opiekę i tak trzeba więc to jednak nie jest podwójny problem.
Ale rozumiem, że rozmawiałaś z Rodzicami, którym podrzucasz Bubcia na czas Waszych wyjazdów?

Przyznam Ci jednak rację, że rzeczywiście sprawę należy dobrze rozważyć, bo na przykład u mnie jest gorzej niż pierwotnie zakładałam :-) Bo jak decydowałam się na koty, to planowałam, że na czas wyjazdów Diunka, tak jak wcześniej, będzie jeździła do moich Rodziców, a kotami zaopiekuje się ktoś, kto na czas wyjazdu u nas zamieszka. Tylko później okazało się, że nikt nie okazał się godzien dostąpienia zaszczytu opieki nad nimi <mrgreen> Zwyczajnie nikomu nie zaufałabym na tyle, żeby im je powierzyć, z wielu powodów :(((( W zasadzie jest jedna osoba - moja Mama, ale ona nie funkcjonuje bez Taty, a Tata to już inna bajka (jest strasznie roztrzepany i roztargniony - potrafi wyjść z domu do ogrodu nie zamykając za sobą drzwi... nawet zimą ;-)) )