Lili i Bazylek
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili
Bazyl jest ostoją spokoju.. po prostu takie ciepłe kluchy. Muchy by nie skrzywdził
.
Śpi, je, kuwetkuje - całe jego życie . Jest świetnie ułożonym kotem, mądrym, powiesz raz nie wolno i rozumie i nie podejmuje więcej prób.
Zapomniałam o najważaniejszym!! <ok> Bazylek się bawi jednak - udało Nam się go rozruszać - lubi piórka - wtedy jest szybki, skoncentrowany i po prostu skoczny
tak na co dzień to śmiejemy się że mu się w końcu odleżyny zrobią z tego leżenia do góry brzusiem!
Jesteśmy bardzo szczęśliwi że mamy Bazylka, a Liluń wchodzi do każdej torebki
a najbardziej kocha grzebać w mojej no i w kosmetyczce również grzebie i kradnie na potęgę gumki do włosów
D
Śpi, je, kuwetkuje - całe jego życie . Jest świetnie ułożonym kotem, mądrym, powiesz raz nie wolno i rozumie i nie podejmuje więcej prób.
Zapomniałam o najważaniejszym!! <ok> Bazylek się bawi jednak - udało Nam się go rozruszać - lubi piórka - wtedy jest szybki, skoncentrowany i po prostu skoczny
Jesteśmy bardzo szczęśliwi że mamy Bazylka, a Liluń wchodzi do każdej torebki
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili
Witamy wszystkich przed samymi swietami ;))
Bazyl dalej chory antybiotyk pomogl na chwile wlasnie bierzemy kolejny juz mocniejszy. Czeka nas 3 tygodnie leczenia jesli to nie zadziala to endoskopia bo bazyl ma zatkana tylko jedna dziurke nosa a moze nyc to trawa, polip lub nowotwor nawet. Nic nie wiadomo , pani wet powiedziala ze niedobrze ze tylko jedna dziurka zatkana
Lili zdrowa eh... Mam nadzieje ze po leczeniu juz nie bedzie mial kipy w nm osie ehh
Bazyl dalej chory antybiotyk pomogl na chwile wlasnie bierzemy kolejny juz mocniejszy. Czeka nas 3 tygodnie leczenia jesli to nie zadziala to endoskopia bo bazyl ma zatkana tylko jedna dziurke nosa a moze nyc to trawa, polip lub nowotwor nawet. Nic nie wiadomo , pani wet powiedziala ze niedobrze ze tylko jedna dziurka zatkana
Lili zdrowa eh... Mam nadzieje ze po leczeniu juz nie bedzie mial kipy w nm osie ehh
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili

Witajcie kochani!
Dzisiaj mam mało pozytywne wieści
O 16 jadę znów do weterynarzy - muszą zobaczyć bazyla po 3 tygodniach i ocenić co dalej. Ryczałam pół dnia dzisiaj, bo Bazyl od jakiegoś czasu pięknie wita mnie w drzwiach, reaguje na imię i ogólnie wszyscy jak go poznają są oczarowani jego siłą spokoju. Wręcz zauroczy każdego ... a tak strasznie mi żal go że przez zaniedbanie poprzedniego właściciela Bazyl ma koci katar albo białaczkę czy nowotówór... bo nie wiadomo .. co dziwne Bazyl ma dobry apetyt, je i pije wodę w normalnych ilościach, nie chudnie i nie ma gorączki.
My tak kochamy juz tego pysia małego i nie wiemy co robić bo nasza kondycja finansowa jest fatalna ... jestem załamana.. proszę nich ktoś powie że będzie dobrze i Bazylek tak jak i Lila wygrzebie się z tego.
Czy znacie fundacje która mogłaby mi pomóc, chociaż częściowo pokryć koszta endoskopii?
Może spotkaliście się z tak uporczywym kocim katarem? Może macie pomysły czym go leczyć?
odpornościowe leki nie pomagają, antybiotyk celowany pomógł troszkę, nie mam pomysłu.. badania podstawowe ok