Strona 62 z 85

Re: Lili

: 24 lis 2014, 15:10
autor: MoniQ
Bazylkowe spojrzenie jest jedyne w swoim rodzaju <zakochana> No i ta siła spokoju....
Lilunia z pewnością go pokocha <zakochana>

Re: Lili

: 24 lis 2014, 15:16
autor: mogg
Bazyl jest ostoją spokoju.. po prostu takie ciepłe kluchy. Muchy by nie skrzywdził :).
Śpi, je, kuwetkuje - całe jego życie . Jest świetnie ułożonym kotem, mądrym, powiesz raz nie wolno i rozumie i nie podejmuje więcej prób.

Zapomniałam o najważaniejszym!! <ok> Bazylek się bawi jednak - udało Nam się go rozruszać - lubi piórka - wtedy jest szybki, skoncentrowany i po prostu skoczny :D tak na co dzień to śmiejemy się że mu się w końcu odleżyny zrobią z tego leżenia do góry brzusiem!

Jesteśmy bardzo szczęśliwi że mamy Bazylka, a Liluń wchodzi do każdej torebki :D a najbardziej kocha grzebać w mojej no i w kosmetyczce również grzebie i kradnie na potęgę gumki do włosów :DD

Re: Lili

: 24 lis 2014, 15:37
autor: Sonia
Bazylek jest wspaniałym kotkiem i to z takim charakterkiem na dodatek. Miał wielkie szczęście, że trafił do Was.
A Lilunia jest już ciekawa to bardzo dobrze wróży. Na pewno się dogadają oba kotki :kotek: :kotek:

Re: Lili

: 16 gru 2014, 17:41
autor: mogg
Witamy wszystkich przed samymi swietami ;))
Bazyl dalej chory antybiotyk pomogl na chwile wlasnie bierzemy kolejny juz mocniejszy. Czeka nas 3 tygodnie leczenia jesli to nie zadziala to endoskopia bo bazyl ma zatkana tylko jedna dziurke nosa a moze nyc to trawa, polip lub nowotwor nawet. Nic nie wiadomo , pani wet powiedziala ze niedobrze ze tylko jedna dziurka zatkana :(
Lili zdrowa eh... Mam nadzieje ze po leczeniu juz nie bedzie mial kipy w nm osie ehh

Re: Lili

: 16 gru 2014, 19:03
autor: asiak
Bazylku, dużo zdróweczka <ok> <ok> <ok>
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Lili

: 19 gru 2014, 17:36
autor: Becia
Dużo zdrówka dla Bazylka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 19 gru 2014, 19:46
autor: Aga L.
Biedny kochany Bazylek, coś ma pod górę w życiu :(((( Oby szybko wyzdrowiał <ok>

Re: Lili

: 20 gru 2014, 07:42
autor: Audrey
Mocno kciuki za Bazylka. <ok> <ok>

Re: Lili

: 07 sty 2015, 12:54
autor: mogg
Obrazek
Witajcie kochani!
Dzisiaj mam mało pozytywne wieści :( Bazyl po 3 tygodniach antybiotyku dalej chory, kipa w nosie jedynie już nie jest krwista oraz zrobiło jej się jakby mniej. Już bazyl nie zarzuca gilem z wysokości drapaka ( 150 cm) do podłogi. Gile się nie ciągną. Nie wiemy co dalej... czeka nas endoskopia która kosztuje z tego co się orientowałam ogromne pieniądze- dla mnie. Bo wiąże się z wyjechaniem do miasta oddalonego o 200 km w jedną stronę.
O 16 jadę znów do weterynarzy - muszą zobaczyć bazyla po 3 tygodniach i ocenić co dalej. Ryczałam pół dnia dzisiaj, bo Bazyl od jakiegoś czasu pięknie wita mnie w drzwiach, reaguje na imię i ogólnie wszyscy jak go poznają są oczarowani jego siłą spokoju. Wręcz zauroczy każdego ... a tak strasznie mi żal go że przez zaniedbanie poprzedniego właściciela Bazyl ma koci katar albo białaczkę czy nowotówór... bo nie wiadomo .. co dziwne Bazyl ma dobry apetyt, je i pije wodę w normalnych ilościach, nie chudnie i nie ma gorączki.
My tak kochamy juz tego pysia małego i nie wiemy co robić bo nasza kondycja finansowa jest fatalna ... jestem załamana.. proszę nich ktoś powie że będzie dobrze i Bazylek tak jak i Lila wygrzebie się z tego.
Czy znacie fundacje która mogłaby mi pomóc, chociaż częściowo pokryć koszta endoskopii?
Może spotkaliście się z tak uporczywym kocim katarem? Może macie pomysły czym go leczyć?
odpornościowe leki nie pomagają, antybiotyk celowany pomógł troszkę, nie mam pomysłu.. badania podstawowe ok

Re: Lili

: 07 sty 2015, 12:58
autor: MoniQ
Mogg, tu tyle dobrych serc, myślę, że mogę powiedzieć, że pomożemy :)
Bazylek zasługuje na to :) :kotek: