madziulam2 pisze:a skąd to paskudztwo się przyplątało???
Madziula, zrobiła się martwica skóry od zastrzyku. Najprawdopodobniej zastrzyk to był antybiotyk z grypy tetracyklin. Podobno to się zdarza, ale szczegółów nie znam. Albo mój kot po prostu nie toleruje tych tetracyklin (chociaż antybiotyk, który bierze w tabletkach to unidox wiec tez tetracykliny) albo wet źle zrobił zastrzyk. Taki po prostu "skutek uboczny", który oczywiście nas musiał spotkać, bo inaczej byłoby z pewnością nudno.
TO WIEM, PISAŁAŚ...
ale skąd w ogóle jakaś choroba??? matko trzymam mocne kciuki za kremaka!!!
madziulam2 pisze:a skąd to paskudztwo się przyplątało???
Madziula, zrobiła się martwica skóry od zastrzyku. Najprawdopodobniej zastrzyk to był antybiotyk z grypy tetracyklin. Podobno to się zdarza, ale szczegółów nie znam. Albo mój kot po prostu nie toleruje tych tetracyklin (chociaż antybiotyk, który bierze w tabletkach to unidox wiec tez tetracykliny) albo wet źle zrobił zastrzyk. Taki po prostu "skutek uboczny", który oczywiście nas musiał spotkać, bo inaczej byłoby z pewnością nudno.
TO WIEM, PISAŁAŚ...
ale skąd w ogóle jakaś choroba??? matko trzymam mocne kciuki za kremaka!!!
a ja nie wiem skąd. czasem się zdarzają jakieś bakteryjne infekcje, jak u ludzi. ale to wydaje się być już opanowane, bo nie gorączkuje, teraz ta rana najgorsza.
Właśnie kurier przyniósł RC British shorthair! Chłopaki się rzucili, chyba lubią takie wielkie chrupy, choć w przypadku Teosia, to nie wiem, czy to dobrze, bo jeszcze mały <shock> Będzie podżerał Bazylowi, czuję to, mam nadzieję, ze nic mu nie będzie <diabeł>