Strona 615 z 834
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 25 gru 2014, 10:21
autor: Kasik
Wesołych Świąt Marzenko

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 26 gru 2014, 21:52
autor: AgnieszkaP
Soniu, dobrze, że skontrolowałaś serduszko Tamisia

Trzymam kciuki za leczenie słodziaka <ok>
Muszę wziąć z Ciebie przykład i zbadać Belluchnę i Carloska.
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 28 gru 2014, 16:16
autor: Becia
Marzenko, dopiero doczytałam o serduszku Tamisiowym. Czy robiliście badanie u kardiologa, czy u zwykłego weterynarza? Pytam, bo my pierwsze badanie Leona robiliśmy u zwykłego weta, nastraszyła nas, że poprzerastane ma ścianki, że HCM, dostał leki. Tymczasem po konsultacji u kardiologa we Wrocławiu okazało się, że wszystko jest w porządku. Leki stopniowo odstawiliśmy (nie można ich odstawić z dnia na dzień). Dla potwierdzenia badaliśmy jeszcze z krwi jeden parametr. Wszystko wyszło dobrze.
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 28 gru 2014, 21:07
autor: Kamiko
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 31 gru 2014, 15:37
autor: Betuś
Tamiś
Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku i dużo, dużo zdrowia

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 31 gru 2014, 22:37
autor: Becia
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 01 sty 2015, 12:25
autor: Kasik
Szczęśliwego Nowego Roku Kochani

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 01 sty 2015, 19:24
autor: asiak
Marzenko, szczęśliwego Nowego Roku

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 01 sty 2015, 20:26
autor: Sonia
Dziękuję i również życzę Wam wszystkim spokojnego roku i spełnienia marzeń :-)
Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 03 sty 2015, 23:48
autor: Sonia
Mieliśmy dzisiaj bardzo miłych gości :-)
Futra miały może trochę inne zdanie, ale ostatecznie Tobinek się skusił, żeby nam troszkę potowarzyszyć, troszkę się dał pogłaskać i bródkę wymiziać, posprawdzał torby, pokazał, jak fajnie się obgryza kartony i nawet talerze po gościach wylizał <mrgreen> a w między czasie pozował, żeby pańcia miała super fotki. Tamisiątko się bało niestety, ale ostatecznie przeżył parę mizianek za co podziękował sypiąc futrem ile wlezie <roll> Za to jak goście tylko wyszli to wyszedł i poocierał się do myszek, które miśki dostały w prezencie <mrgreen>
Tamisiątko wystrachane, bo jakiś straszny parasol wylądował w pokoju <mrgreen>
Mój kochany chłopczyk
Tobinek z myszką a w tyle mistrz drugiego planu - "Puchatku, jak się obrócimy do ściany to nic strasznego nie będziemy widzieć wiesz" <lol>
