Strona 63 z 82

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 22:59
autor: Julcik
<zakochana> Jest piękna <zakochana>
A ta minka! Nie do podrobienia!

<serce>

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:02
autor: EwaL
Ale nic nie wspomniałaś o zapachach z kuwety, które tak naprawdę są wyczekiwane, bo to znaczy, że kot jest zdrowy. Oczywiście kupal przy gościach <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:06
autor: kosanna
EwaL pisze:Ale nic nie wspomniałaś o zapachach z kuwety, które tak naprawdę są wyczekiwane, bo to znaczy, że kot jest zdrowy. Oczywiście kupal przy gościach <lol>
Masz 100 rację jakże mogłam o tym zapomnieć ?!!! I zaraz po tym wskakiwanie na stół i zostawianie za sobą bryłek żwirku z kuwety przy talerzykach gości oczywiście!

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:12
autor: kosanna
Tak a propos przypomniał mi się jeden kapitalny wpis z animali, który muszę gdzieś mieć na swoim kompie.... szukam...

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:21
autor: kosanna
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

To nie ten, ale ten też jest na rzeczy... szukam dalej... ;-)) :-)

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:24
autor: kosanna
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Ten jak najbardziej też, ale to w dalszym ciągu nie ten którego szukam....

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:26
autor: kosanna
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Dokładnie to miałam na myśli ;-)) <diabeł> I jak tu nie kochać sierściucha, no normalnie nie da się! :-D

Re: Meg zwana Kocinką

: 07 lut 2013, 23:38
autor: kosanna
Ale małe literki się wkleiły nie sposób przeczytać, więc kopiuję (tak się składa, że wszystko to idelanie pasuje do Meg): szalonych zabaw dzwoniącymi zabwkami gdy właśnie próbujemy zasnąć, pory czułości o trzeciej w nocy, ignorowania wymyślnych kocich zabawek na rzecz długopisów i ważnych kwitów ukradzionych z biurka, wyboru neutralnych miejsc do drzemki jak np. środek klawiatury w trakcie pisania ważnego dokumentu plus premia za wciśnięcie skrótów, które z miejsca wyłączają program, udawania dzikiego żbika za każdym razem, gdy chcemy pokazać znajomym jakiego mamy milutkiego kotka i udowodnić im że koty nie są wredne, efektywnego manicure do cięcia drewna, skóry i STALI, napadu nieokiełznanej miłości do kartonów kiedy trzeba spakować i wysłać pudełko oraz owłoszenia absolutnie wszystkich tekstyliów w domu!!!
Tak, nie zwraiowałam nadal <serce> swojego :kotek: , chociaż nie jest on niestety wyjątkiem od reguły. Głaski dla wszystkich waszych podopiecznych! <serce>

Re: Meg zwana Kocinką

: 08 lut 2013, 07:28
autor: asiak
Kosanna, masz rację , kochamy te zwierzaki ponad wszystko :-)
Ich się nie da nie kochać <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 08 lut 2013, 09:18
autor: Becia
To prawda, co by nie mówić, strasznie kochamy te nasze futra <serce>