Hej hej! to ja Lumi! Chyba po raz pierwszy zostałam dopuszczona do głosu, ale to sprawa niecierpiąca zwłoki! Musze się Wam poskarzyć! Źle się dzieje!

Na kolonie znów mnie wysyłają! Mówili, że za tydzień w niedziele, z samego rana podrzucą mnie do Cioci Ewy i do Maniusia. Pamiętecie Maniusia? to ten kudłaty, co tak śmiesznie kicał po całym domu, on też był u nas na kolonii. W sumie to on fajny był....
Na ostatatniej kolonii byłam u Kingi. Spać nie mogłam, czujnym okiem obserwowałam w dzień i w nocy, kto nadchodzi

. A tam co chwile ktoś nadchodził! No mówie Wam takich jak ja, no może nie dokońca takich, bo moi mówią, że ja jedyna w swoim rodzaju jestem, ale podobnych do mnie, było tysiące! a dokładnie DWADZIEŚCIA SIEDEM!

Ci mali, to nawet fajni byli, coś słyszałam, że oni tak z 9 tygdoni wtedy mieli, więc wiecie małe petardy dosłownie, ale takie bezpieczne, co to krzywdy nikomu nie zrobią. Gorzej było ze starszyzną. Zwłaszcza z taką jedną, co to mnie codziennie odwiedzała i ciągle na mnie prychała i warkała. A ja do starszyzny, to nic nie powiem, bo w domu mówili, że do dorosłych się nie pyskuje. A wogóle to już do Rodziców pyskować nie można, a ta prychająca to moja Mama była! W każdym razie, nie spałam przez cały tydzień, jadłam mniej niż zawsze, bo to niby kolonie odchudzające były... jak moi po mnie przyjachali, to ja w domu pierwsze co to do miski poleciałam a później spałam...spałam całą dobe! i chyba ich wystraszyłam, bo myśleli że się pochorowałam...a mnie się poprostu tak bardzo spać chciało...takie męczące te kolonie były, że nie wiem, czy chce jechać na następne!
Oni teraz mówią, że u Mańka będzie mi lepiej. Że ponoć blisko, że tuż za rogiem. Że będe miała swój, własny prywatny apartment! Rozumiecie? taki co tylko ja tam będe mogła przebywać i czasami Mańka do zabawy zaprosić...
A po powrocie, że niby przywiozą prezenty dla mnie. Mówili coś o jakimś szczurku, co to zagościł w każdym kocim domu w Polsce. Wiecie coś ciocie o tych szczurkach? ponoć śmierdziuchy straszne!

ale kotom sie to podoba. No ale ja KOT jestem nie? i chyba mi się spodoba? Więc ma być szczurek i wędka od.... cioci Magi

. Nie wiem kto to ciocia Maga, ale pozdrawiam ją serdecznie. Ja kocham wędki! Kocham piórka! To znaczy, że ja przekupna jestem? <święty>
Moja Duża mówi, że bardzo chce się ze swoją Mamą <serce> zobaczyć. Tak poprostu, chce z nią troche czasu spędzić, porozmawiać, przytulić. No ale przecież mnie codziennie tuli? i codziennie nawijamy, bo ja gadane mam opanowaną do perfekcjii! Tak jej codzinnie o 6 rano makron na uszy nawijam, że głowe pod poduszke chowa <diabeł> więc czy to znaczy, że już jej nie wystaczam?
no ale tak myśle, że jęśli tak bardzo chce zobaczyć się ze swoją Mamą, to pojade na te kolonie...niech strace. Wróci szczęśliwa i przywiezie mi te OBIECANE prezenty! A wiecie co jeszcze? Mówiła, że pozna Bahirka! Ponoć łobuz straszny! ale hihi, niech on ma się lepiej na baczności, bo słyszałam jak mówili, że we wtorek jadą do tego miejsca co ja go tak nie lubie, i tam pozbawią go... jajek? co to te jajka to ja nie wiem, ja chyba ich nie miałam?
dziś będzie sporo zdjęć! ale musze Wam powiedzieć, że ja to nie lubie jak mnie się zdjęcia robi. Duży wyczaił, że mnie to trzeba podstępem do zdjęć namówić. I tak oto zagląda do zaczarowanej szafy i wyciąga moje najukochańsze piórka! i ja tak biegam za nimi i biegam, a duża zdjęcia robi. A później się ze mnie śmieją, że troche ruchu to mi nie zaszkodzi, bo podobno, ale mówie Wam TYLKO podobno! już się przez ręce przelewam. I nawet na tych rękach to mnie już coraz krócej noszą, bo niby klocek jestem...
ale prosze, spójrzcie na mnie, widzicie tu KLOCKA? ja to takie piruety potrafie kręcić niczym balerina <tańczy>
ale jak już dorwe to moje piórko...
...to mnie normalnie zadyszka dopada
a później to już jest czas na odpoczynek, na moim DUŻYM legowisku... to najlesze miejsce do spania. Tylko w nocy troche ciasno i ja sobie tak myśle, że to nie ja jestem gruba, tylko oni, bo patrząc na łóżko i na mnie i znów na nich. To kto tu najwięcej miejsca zajmuje?
duża wraca, coś mówiła, że musi jeszcze popracować...
i że mam być grzeczna, bo inaczej mnie wyśle na te kolonie wcześniej
strach ma podobne wielkie oczy, wiecie co to znaczy? Nie? to PACZCIE <strach>
to ja uciekam! troche się rozpisałam, ale to był mój PIERWSZY RAZ, więc wybaczcie!