Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Komunikacjo, nie gniewaj się, ale ja nigdy nie zgodziłabym się, żeby goście przyszli do mnie z psem czy jakimkolwiek innym zwierzątkiem. Dobro moich kotków jest dla mnie najważniejsze i nie narażałabym ich na stres spotkania z innym nieznanym zwierzątkiem :-) Bez względu na to, jak łagodne to będzie zwierzątko :-) Takie jest moje zdanie...
Rajeczka z pewnością na wolności nieraz została zaatakowana przez psa i stąd jej reakcja, tak mi się wydaje..
Rajeczka z pewnością na wolności nieraz została zaatakowana przez psa i stąd jej reakcja, tak mi się wydaje..
- komunikacja24
- Posty: 266
- Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Legnica
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
No nie miałam wyjścia bo to rodzina,szwagier z żoną i synem,przyjechali do nas na 3 dni więc nie mogli zostawić psa na tak długo samego w domu...asiak pisze:Komunikacjo, nie gniewaj się, ale ja nigdy nie zgodziłabym się, żeby goście przyszli do mnie z psem czy jakimkolwiek innym zwierzątkiem. Dobro moich kotków jest dla mnie najważniejsze i nie narażałabym ich na stres spotkania z innym nieznanym zwierzątkiem :-) Bez względu na to, jak łagodne to będzie zwierzątko :-) Takie jest moje zdanie...
Rajeczka z pewnością na wolności nieraz została zaatakowana przez psa i stąd jej reakcja, tak mi się wydaje..
Ja nie mam przecież dużego doświadczenia....co chwilę popełniam jakiś błąd bo się ucze jak to jest mieć koty w domu i co mogą robić,co potrzebowac itd....ale tego,ze Raja zaatakuje i psa i mnie to się nie spodziewałam...
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Tak opisujesz te zdarzenie, ze co post to historia wygląda inaczej.
Nie ma co nad tym deliberować. Wnikać w zawiłości przyjmowania rodziny z obcym zwierzem na pewno nie będę, bo To Twoja sprawa. Szkoda tylko, że od razu zwierząt nie odseparowaliście. Wyobraźni Wam zabrakło najwyraźniej. Dobrze, że psina "ciapowata" i nie oddała ciosów, bo Raja mogłaby tego nie przeżyć.
komunikacja24 pisze:(...)
Nasze koty siedziały sobie na drapaku wyzej i z góry obserwowały psa.
Puchaty się bał i nie schodził w drapaka.Raja z koleji patrzyła dłuższy czas na psa ale nic nie robiła....Nagle jak rozmawialiśmy zeskoczyła z drapaka i podbiegła do lezacego w drzwiach psa(był na drugim końcu pokoju i nie denerwował kotów,(...)
Pies leżący w drzwiach to dla kota odcięcie drogi ewakuacji z pokoju i co za tym idzie natychmiastowy wzrost lęku. Atak był więc uzasadniony. Dla przerażonego zwierzaka nie ma znaczenia w takiej sytuacji, że podchodzi do niego "pańcia". Dlatego tyle razy uprzedzamy tu na forum, żeby np. nigdy nie wychodzić z kotem na rękach na trawnik przed blokiem. Bo się kota nie utrzyma, kiedy czymś się przerazi.komunikacja24 pisze:(...)ale pies nawet nie wchodził do pokoju....zresztą oni ledwie weszli w drzwi,nawet nie zdąrzyłam kotów połapać i odseparować....
(...)
Nie ma co nad tym deliberować. Wnikać w zawiłości przyjmowania rodziny z obcym zwierzem na pewno nie będę, bo To Twoja sprawa. Szkoda tylko, że od razu zwierząt nie odseparowaliście. Wyobraźni Wam zabrakło najwyraźniej. Dobrze, że psina "ciapowata" i nie oddała ciosów, bo Raja mogłaby tego nie przeżyć.
- komunikacja24
- Posty: 266
- Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Legnica
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Tez właśnie tak o tym potem mówiliśmy,ze gdyby pies był agresywny to by ją biedną zagryzł....Mago pisze:Tak opisujesz te zdarzenie, ze co post to historia wygląda inaczej.komunikacja24 pisze:(...)
Nasze koty siedziały sobie na drapaku wyzej i z góry obserwowały psa.
Puchaty się bał i nie schodził w drapaka.Raja z koleji patrzyła dłuższy czas na psa ale nic nie robiła....Nagle jak rozmawialiśmy zeskoczyła z drapaka i podbiegła do lezacego w drzwiach psa(był na drugim końcu pokoju i nie denerwował kotów,(...)Pies leżący w drzwiach to dla kota odcięcie drogi ewakuacji z pokoju i co za tym idzie natychmiastowy wzrost lęku. Atak był więc uzasadniony. Dla przerażonego zwierzaka nie ma znaczenia w takiej sytuacji, że podchodzi do niego "pańcia". Dlatego tyle razy uprzedzamy tu na forum, żeby np. nigdy nie wychodzić z kotem na rękach na trawnik przed blokiem. Bo się kota nie utrzyma, kiedy czymś się przerazi.komunikacja24 pisze:(...)ale pies nawet nie wchodził do pokoju....zresztą oni ledwie weszli w drzwi,nawet nie zdąrzyłam kotów połapać i odseparować....
(...)
Nie ma co nad tym deliberować. Wnikać w zawiłości przyjmowania rodziny z obcym zwierzem na pewno nie będę, bo To Twoja sprawa. Szkoda tylko, że od razu zwierząt nie odseparowaliście. Wyobraźni Wam zabrakło najwyraźniej. Dobrze, że psina "ciapowata" i nie oddała ciosów, bo Raja mogłaby tego nie przeżyć.
Może i dla innych pewne rzeczy sa oczywiste,dla mnie są nowością,nie znam jeszcze wielu rzeczy,zasad...a przede wszystkim nie znam dobrze Raji i nie wiem jak się zachowa...Puchatego potrafię przewidziec co zrobi,jej nie.....
Też mnie to trochę denerwuje,ze musza cały dzień i aż do niedzieli siedzieć w pokoju i nie wychodzić bo sytuacja mogłaby się powtórzyć,ale co zrobię....to moja rodzina....
Oni tego psa traktują jak dziecko,jak członka rodziny...ale jakoś cieżko im zrozumieć,że nasze koty DLA NAS są częścią rodziny...oni twierdzą,że to tylko koty i że każdy kot jest głupi....nie lubią kotów za bardzo.....
Ale powiedziałam mężowi,że jeśli tylko poczuję z ich strony złe zachowanie do moich pupilków to niestety będą musięli nasz dom opuścić.....
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Podejrzewam, ze niestety tez NIE.komunikacja24 pisze:Puchatego potrafię przewidziec co zrobi
Kot, nawet ten najbardziej udomowiony, pozostaje ZWIERZECIEM.
Wystraszony, przerazony albo zaskoczony nie zachowuje sie wg naszego widzi-mi-sie, ale tak, jak mu natura podpowiada.
I nie uda nam sie "przewidziec" jak w danej sytuacji zareaguje.
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
yamaha pisze:Podejrzewam, ze niestety tez NIE.komunikacja24 pisze:Puchatego potrafię przewidziec co zrobi
Kot, nawet ten najbardziej udomowiony, pozostaje ZWIERZECIEM.
Wystraszony, przerazony albo zaskoczony nie zachowuje sie wg naszego widzi-mi-sie, ale tak, jak mu natura podpowiada.
I nie uda nam sie "przewidziec" jak w danej sytuacji zareaguje.
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Mam do Ciebie prosbe.
Następnym razem, jak bedzie sie zapowiadać jakas zmiana w Waszym ( kocim) życiu to napisz to tutaj. Nam na mysli: gości, inne zwierzęta, inne dzieci, impreza, remont, wyjazd, co kolwiek. Osoby doświadczone moga pomoc i zapobiec jakiejś tragedii.
Jezeli chodzi o narodziny dziecka to tez jest na ten temat założony wątek. Jezeli nie znajdziesz tam odpowiedzi na nurtujące Cie pytania to pisz.
Jest wtedy duza szansa, ze unikniesz błędów. Badz w tej kwestii przezorna i zapobiegawcza. Prosze Cie. To dla dobra Waszego i Waszych kotow.
Następnym razem, jak bedzie sie zapowiadać jakas zmiana w Waszym ( kocim) życiu to napisz to tutaj. Nam na mysli: gości, inne zwierzęta, inne dzieci, impreza, remont, wyjazd, co kolwiek. Osoby doświadczone moga pomoc i zapobiec jakiejś tragedii.
Jezeli chodzi o narodziny dziecka to tez jest na ten temat założony wątek. Jezeli nie znajdziesz tam odpowiedzi na nurtujące Cie pytania to pisz.
Jest wtedy duza szansa, ze unikniesz błędów. Badz w tej kwestii przezorna i zapobiegawcza. Prosze Cie. To dla dobra Waszego i Waszych kotow.
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Nie jesteś w stanie przewidzieć tego, jak zachowa się zwierze, szczególnie w sytuacji dla niego stresującej. Koty nie powinny mieć kontaktu z psem.
Do mnie np. nie mają wstępu osoby, które chcą przyjechać ze swoim zwierzakiem, a to, że ktoś jest z rodziny nie jest dla mnie argumentem, a takie też słyszałam :-)) . Jakby ktoś z moich znajomych/ rodziny miał takie zdanie o kotach jak Twoja i jeszcze bym to od nich usłyszała to musieliby szukać noclegu u osoby bez "głupich kotów"
Do mnie np. nie mają wstępu osoby, które chcą przyjechać ze swoim zwierzakiem, a to, że ktoś jest z rodziny nie jest dla mnie argumentem, a takie też słyszałam :-)) . Jakby ktoś z moich znajomych/ rodziny miał takie zdanie o kotach jak Twoja i jeszcze bym to od nich usłyszała to musieliby szukać noclegu u osoby bez "głupich kotów"
- komunikacja24
- Posty: 266
- Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Legnica
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Nie chciałam męzowi robić przykrości bo to jego brat i nie widzieli sie rok....ale nagadałam mu dzisiaj,ze oni tez powinni szanować to,ze my mamy pupilki w postaci kotów....Miss_Monroe pisze:Nie jesteś w stanie przewidzieć tego, jak zachowa się zwierze, szczególnie w sytuacji dla niego stresującej. Koty nie powinny mieć kontaktu z psem.
Do mnie np. nie mają wstępu osoby, które chcą przyjechać ze swoim zwierzakiem, a to, że ktoś jest z rodziny nie jest dla mnie argumentem, a takie też słyszałam :-)) . Jakby ktoś z moich znajomych/ rodziny miał takie zdanie o kotach jak Twoja i jeszcze bym to od nich usłyszała to musieliby szukać noclegu u osoby bez "głupich kotów"
A gdzie konkretnie znajdę watek o dziecku nowym w domu?
A poradzicie coś o przeprowadzce?Za tydzień się przeprowadzamy na inne mieszkanie,dla kotów będzie to nowość,czy coś powinnam zrobić/czegoś nie robić,jak im to ułatwić tą adaptację i jak mogą się zachowywać?
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Strona główna forum/ koty/ kot i człowiek/ przeprowadzka do nowego domu