Strona 627 z 723

Re: Ich troje

: 17 sie 2016, 21:22
autor: asiak
<zakochana> <zakochana> <zakochana>
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 17:20
autor: Becia
Po forum już troszkę pobiegałam, to teraz pora we własnym wątku coś skrobnąć. Witam Was zatem po urlopie :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Ja powrót z urlopu powinnam rozpocząć w wątku do użalania się nad sobą. Powiem krótko, zakochałam się <serce> Miłość z góry skazana na niepowodzenie z racji odległości oraz wielu innych przeciwności ;-( Pierwszy raz wracając z wakacji pół drogi przepłakałam (naprawdę). Pewnie jak się domyślacie, nie chodzi o mężczyznę, a o kota. I to jakiego kota <serce> Miziak nad miziaki, całymi dniami przesiadywał przed naszym apartamentem, jak wracaliśmy z plaży, czy z wieczornych spacerów zaraz się pojawiał. Wskakiwał mi na kolana, udeptywał mi je, wtulał łepetynkę we mnie. Rano tylko otwieraliśmy drzwi on już był. Kot bardzo biedny, kulejący, zarobaczony. Nie mogłam mu pomóc. Byliśmy w małej bardzo miejscowości i nie znaleźliśmy weterynarza. Dużo nie brakowało, udałoby mi się go odrobaczyć. Miał przyjechać w to samo miejsce nasz znajomy. Zadzwoniłam do siostry, żeby kupiła u naszego weta coś na odrobaczenie i podała temu znajomemu. On miał przyjechać w niedzielę rano, my wyjeżdżaliśmy w poniedziałek rano. Chciałam, naprawdę bardzo chciałam chociaż minimalnie mu pomóc. Niestety, ten znajomy musiał przełożyć wyjazd ;-( Uwierzcie mi, po głowie chodziły mi różne opcje. Chciałam szukać sklepu zoologicznego, żeby kupić transporter i przemycić kotka do Polski. Ale co dalej? Do domu nie mogłabym go wziąć dopóki nie zostałby zbadany, odrobaczony, zaszczepiony. A nie mam nikogo kogo mogłabym poprosić o pomoc w przetrzymaniu kotka. Druga sprawa, co byłoby gdyby jednak na granicy sprawdzili by nam samochód i znaleźli kota bez dokumentów. Mnóstwo kłopotów dla nas i stres dla kota, gdyby go zabrali gdzieś na kwarantannę. I tak z krwawiącym sercem zostawiłam go tam na miejscu łudząc się, że może on ma dom. Że może przychodził do nas bo go karmiliśmy, a gdzieś tam ma swoich ludzi...

obrazek

obrazek

obrazek

obrazek

obrazek

obrazek

obrazek

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 17:45
autor: Danusia
O matko Beatko ,a nie można było jakoś mu załatwić lewe papiery no jeżu kolczasty jaki śliczny ten kotek <zakochana>

Z Kasiulą ostatnio rozmawiałyśmy własnie o tym ,że w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co i takie obie wariatki jesteśmy ,a potem tylko kłopoty człowiek ma bo w domu własne koty chore :(((( ,a ludzie skały najczęściej <mrgreen> ale jak się uda jak potem lekko na sercu Zuzi która biegała za mną ,a pojechała dzięki Lence do Łodzi nie zapomnę nigdy <serce> .

I pewnie nikt Wam samochodu nie sprawdzał :(((( o rany szkoda kociny <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 17:47
autor: Miss_Monroe
Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 17:51
autor: Danusia
Miss_Monroe pisze:Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.
<shock> <shock> <strach> <strach>

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 19:12
autor: yamaha
Oj, wspolczuje, ale podjelas bardzo dobra decyzje. :kiss:
Ja tez wierze, ze ma domek i kogos, kto nad nim czuwa :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 19:24
autor: fado123
śliczny jest i wygląda na zadbanego , masz dobre serduszko ,a kotek sobie poradzi jest piękny i znajdzie dom źle mu tam chyba nie jest?

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 19:25
autor: PyzowePany
Piękny kot, nawet rudy trochę, specjalnie dla ciebie ;-)) Na pewno trudno było się z nim rozstać :hug: :kwiatek: Ale wierzę, że po was też przyjechały tam jakieś dobre duszyczki, które pomiziają go za uszkiem i spróbują pomóc :kotek: :kwiatek:

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 19:46
autor: Becia
Danusia pisze:I pewnie nikt Wam samochodu nie sprawdzał :((((

Nam nie, ale samochód przed nami na chorwacko-słoweńskiej granicy sprawdzili dokładnie. Kierowca musiał wysiąść z samochodu, pootwierać drzwi, bagażnik. Losowo wybierali samochody. Na granicy słoweńsko-austriackiej, jak nigdy stali celnicy i sprawdzali wyrywkowo dokumenty. Te wzmożone kontrole pewnie mają związek z uchodźcami :((((
yamaha pisze:Oj, wspolczuje, ale podjelas bardzo dobra decyzje. :kiss:
Wiem, chociaż okrutnie trudną :((((
Miss_Monroe pisze:Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.
Miałam tego świadomość, dlatego nie zdecydowałam się na ten krok...
Danusia pisze:w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co
Przekonałam się kolejny raz, że niestety nie zawsze się da...

Re: Ich troje

: 08 wrz 2016, 20:02
autor: Danusia
Becia pisze:
Danusia pisze:w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co
Przekonałam się kolejny raz, że niestety nie zawsze się da...
No niestety tak też bywa ,że wychodzimy ze skóry i nic nie możemy zrobić , swojej Paulinie wielokrotnie już tłumaczyłam ,że swiata nie zmienimy i nie jestesmy w stanie wszystkim kocim biedom pomóc ...........to naprawdę jest bardzo trudne :hug: :kiss: