Strona 629 z 834

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 13 mar 2015, 20:54
autor: Beate
Marzenko :redrose: z okazji 5 rocznicy :-).
Piękne te Twoje kocurki i cieszę się bardzo, że Tamiś nareszcie się przełamał.
Wielkie głaski dla kociastych :kotek: :kotek: :-)

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 13:02
autor: Sonia
Muszę pochwalić dzisiaj mojego Tobinka :kotek: :-)
Jakieś 2,5 tygodnia temu zakupiłam miśkom tą wieżę na chrupki, żeby biedny Tobinek nie siedział cały dzień o głodzie. Niestety oba dwa osiołki za chiny nie chciały wkładać łapek. Podchodzili tylko, wsadzali nos, patrzyli i odchodzili. Serce mi się krajało, że bidulki mają jedzonko na wyciągnięcie łapki, a się smakiem muszą obejść, bo przecież nie da się całego nosa wsadzić. Próbowałam z nimi ćwiczyć i wsadzałam im słomkę do środka przez dziurkę, wtedy o dziwo Tobinek wkładał łapkę, żeby złapać słomkę, a tu mu chrupka wylatuje. Niestety bez słomki łapek nie wkładał i nadal wieża stała sobie odłogiem, aż tu w sobotę godzina 5.30 słyszę jak tu chrupki wypadają co chwila. No skapnął się wreszcie Tobinek, że może sobie śniadanko sam zrobić i nie budzić pańci <mrgreen> <zakochana> Wreszcie Tobinek nie będzie siedział głodny jak nas nie ma.
Niestety Tamisiątko moje to taki 100% osiołek i on nawet raz nie spróbował wsadzić łapki, więc on niestety pości aż wrócimy do domu :((((
A żeby nie było tak fajnie, to w sobotę mieliśmy masakrę, Tobi sobie tak doopsko usmarował qupalem, że nie zostało nam nic innego jak zafundować mu kąpiel <strach> Na szczęście Tobinek nic sobie z tego nie robił, chyba mu się nawet podobała taka ciepła woda lejąca się po zadzie <mrgreen>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 13:08
autor: asiak
Też zastanawiam się nad tą wieżyczką jako urozmaicenie całego dnia :-)
Tobiś mądry chłopczyk, a Tamiś z pewnością nie jest osiołkiem, tylko przecież dba o linię <lol>
<zakochana> :kotek: <zakochana> :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 13:34
autor: maga
Oj tam od razu osiołek ...

U mnie Hanka i Ciri wywalaja chrupy z wieży aż miło ...
Myślałam, że tylko one jak tu niespodzianie patrze rankiem jednym okiem kto to chrupy pałaszuje, a tu Fi cichaczem.

Nigdy nie wadziłam Hoshi wygarniającej chrupki, a do osiołków nie należy ...po prostu nie chce i już ;) a może tylko ja nie widzę ...hihihi

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 18:19
autor: Beate
<lol> <lol> <lol>
Głaski dla Tobisia :kotek: i Tamisia :kotek: osiołka.
Też myślałam nad tą wieżą , ale ten mój ciaptak też pewnie nie raczy szanownej łapki tam włożyć <lol>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 18:37
autor: Miss_Monroe
Marzenko, a Ty wydzielasz karmę Tobisiowi?

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 19:58
autor: Danusia
My mamy wierzę już od jakiegoś czasu i tam w niej są chrupki Kolorka , na początku Kolorek bardzo chętnie grzebał w tej wierzy i chrupał najwiecej w nocy , teraz ma przerwę <lol> ale moje koty tak mają są zmienne falami :ok: coś kochają ,a po miesiacu nawet nie spojrzą potem znowu zmiana i to dotyczy wszystkiego legowisk , misek i zabawek.
Dlatego ja zawsze mówię ,ze na wszystko przyjdzie pora :ok: po prostu trzeba cierpliwie poczekać <lol> .
Kolorek bandyta do tej wierzy sam myszki wrzuca <lol>

Także proszę Tamisia nie obrażać on po prostu troszkę wolniej myśli <lol> ,a Tobinka głód przycisnął :ok: <lol>

:kotek: <serce> :kotek: <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 16 mar 2015, 20:07
autor: asiak
Danusia pisze:a Tobinka głód przycisnął :ok: <lol>

:kotek: <serce> :kotek: <serce>
<rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 mar 2015, 08:00
autor: Sonia
Miss_Monroe pisze:Marzenko, a Ty wydzielasz karmę Tobisiowi?
Lenko nie wydzielam mu wagowo chrupek, ale niestety odkąd skończyła się u nas era paśnika kartonowego organizacja jedzenia stała się bardzo niekomfortowa. Tobi dostaje rano miskę zanim wyjdę do pracy i się najada (wiem, że to niedobrze), a potem miskę z mieszanym kitenem chowałam i dawałam mu trochę Purizona do miski codziennie chowając ją po kątach gdzieś indziej, żeby Tami nie widział. Pewnie to moje pobożne życzenie, że Tami tego nie znalazł, ale nie miałam wyjścia, ze względu na Tamiego nie mogę zostawiać pełnych misek :((((
Całe szczęście teraz jedzenie dla Tobinka będzie dużo prostsze, bo rano dostaje w misce, a potem mu dosypuję do wieży i wiem, że sobie będzie wyciągał. Wczoraj jak wróciliśmy późno, to wieża była dość mocno ogołocona. Teraz za to mam problem w drugą stronę, bo Tobi od kilku dni dostaje już tylko Purizona tego samego co Tami i teraz znowu Tami jest poszkodowany, bo Tobi najpierw zjada rano ze swojej miski, a potem uderza do tych resztek co Tamisiowi zostaje po śniadaniu na cały dzień a dopiero potem do wieży i tym sposobem teraz to Tami biedny głoduje, bo nie dość że ma odmierzane i mu troszeczkę rano zostaje, to jeszcze mu łobuz Tobi to wyjada. Tami niestety wcale nie chce nawet spróbować dotknąć wieży, a co dopiero wyciągać z niej chrupki. Straszne to skomplikowane jest, jak jeden ma normalnie jeść, a drugi ma schudnąć :((((
Jedynym pewnym rozwiązaniem, że każdy zje swoje chrupki to wtedy, gdybym oba koty na czas naszej nieobecności rozdziela do osobnych pokoi, ale nie wyobrażam sobie, żeby mieli tak siedzieć cały dzień pozamykani w małych pokoikach.

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 mar 2015, 08:59
autor: Danusia
Marzenko no serce mi pęknie ;-( ;-( :((((

Jak Kolorkowi przed kontrolnym badaniem zabieramy wieczorem chrupki to łobuz całą noc narzeka , skacze po półkach wali łapką w miejsca po miseczkach , to naprawdę kosztuje nas bardzo dużo :(((( , Kala w tej sytuacji kładzie sie obok mnie i cały czas patrzy mi się w oczy i cichutko narzeka no ...............masakra

Miśki kochana :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> ;-(