Miss_Monroe pisze:Marzenko, a Ty wydzielasz karmę Tobisiowi?
Lenko nie wydzielam mu wagowo chrupek, ale niestety odkąd skończyła się u nas era paśnika kartonowego organizacja jedzenia stała się bardzo niekomfortowa. Tobi dostaje rano miskę zanim wyjdę do pracy i się najada (wiem, że to niedobrze), a potem miskę z mieszanym kitenem chowałam i dawałam mu trochę Purizona do miski codziennie chowając ją po kątach gdzieś indziej, żeby Tami nie widział. Pewnie to moje pobożne życzenie, że Tami tego nie znalazł, ale nie miałam wyjścia, ze względu na Tamiego nie mogę zostawiać pełnych misek
Całe szczęście teraz jedzenie dla Tobinka będzie dużo prostsze, bo rano dostaje w misce, a potem mu dosypuję do wieży i wiem, że sobie będzie wyciągał. Wczoraj jak wróciliśmy późno, to wieża była dość mocno ogołocona. Teraz za to mam problem w drugą stronę, bo Tobi od kilku dni dostaje już tylko Purizona tego samego co Tami i teraz znowu Tami jest poszkodowany, bo Tobi najpierw zjada rano ze swojej miski, a potem uderza do tych resztek co Tamisiowi zostaje po śniadaniu na cały dzień a dopiero potem do wieży i tym sposobem teraz to Tami biedny głoduje, bo nie dość że ma odmierzane i mu troszeczkę rano zostaje, to jeszcze mu łobuz Tobi to wyjada. Tami niestety wcale nie chce nawet spróbować dotknąć wieży, a co dopiero wyciągać z niej chrupki. Straszne to skomplikowane jest, jak jeden ma normalnie jeść, a drugi ma schudnąć
Jedynym pewnym rozwiązaniem, że każdy zje swoje chrupki to wtedy, gdybym oba koty na czas naszej nieobecności rozdziela do osobnych pokoi, ale nie wyobrażam sobie, żeby mieli tak siedzieć cały dzień pozamykani w małych pokoikach.