Strona 64 z 82
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 11:33
autor: Agnes
oj tak, kochamy, szaleńczo wręcz czasami, tak mi się wydaje <serce> piękna panna o cudnym pysiu <zakochana>
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 14:22
autor: kotku
Heh. No tak.. walentynki. Kocinki nie da się nie kochać, ten pychol jest po prostu niepowtarzalny <mrgreen>
To teraz tylko kwiaty, czekoladki i wspólna kolacja i Meg powinna czuć, że ktoś się w niej zakochał <mrgreen>
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 15:09
autor: Audrey
Święta prawda. Ja się zastanawiam, jak to jest, że kot przechodząc po klawiaturze, włącza skróty, o których bladego pojęcia nie miałam. <lol> A opanowanie sytuacji po takim kocim spacerze po klawiaturze - bezcenne <lol>
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 17:32
autor: kosanna
kotku pisze:Heh. No tak.. walentynki. Kocinki nie da się nie kochać, ten pychol jest po prostu niepowtarzalny <mrgreen>
To teraz tylko kwiaty, czekoladki i wspólna kolacja i Meg powinna czuć, że ktoś się w niej zakochał <mrgreen>
<lol> Tak, tak tylko, że ten paskudny sierściuch zwany najdroższą Kocinką

:-) jest kompletnie nieczuły na wszystie atencje, umizgi i pokłony natomiast jak tylko pojawi się na horyzoncie ktoś kto ma kota w ... nosie, to wtedy Kocinka przechodzi samą siebie jakieś slalomy wokół jego nóg uskutecznia, umizgi, obcierania, wystawianie brzuszka! Myślę sobie, coż to za łajdacka natura!

:-)
Uploaded with
ImageShack.us
Pierwsza mucha na horyzoncie!
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 17:44
autor: Audrey
Jaki ona ma słodki ten pysio. <zakochana> Nic tylko całować.
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 17:47
autor: Julcik
Pięękna jest! I te oczka <serce>
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 18:01
autor: kotku
No to nie ma rady. Trzeba udawać, że się ma ją w... nosie <mrgreen>
Ale taki pyszczunio <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Proszę wycałować, choćby przemocą.
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 21:45
autor: Sonia
Zuzia dobrze mówi. Musisz ją zacząć ignorować, to może zatęskni za Twoimi miziankami i całuskami <mrgreen>
Re: Meg zwana Kocinką
: 08 lut 2013, 22:13
autor: CatWomen
Witaj
Też miałabym z tym problem, dobrze że mój mąż się na tym zna i załóżył mi profil.
Ponad rok podglądałam forum.
Pozdrawiam-Aneta.
Re: Meg zwana Kocinką
: 09 lut 2013, 10:46
autor: aneby
To sie nazywa prawdziwa miłość

Kota się kocha nie ZA to, ze się mizia, ale POMIMO jego "wrednego" charakteru <diabeł>