Strona 64 z 361

: 23 sie 2010, 19:49
autor: maga
No proszę, i jak on ma działac jak go jeszcze krytykują że nie umie <lol>

Kremasek nosek do góry, się nauczysz <gwiżdże>

: 23 sie 2010, 19:53
autor: Mago
Po prostu Fado to dżentelmen, chciał wybrankę otoczyć atencją a nie tak od razu przejść do rzeczy... <lol> No w każdym razie zapewnia mycie futra pierwsza klasa <lol>
Trzymam kciuki za misia :kotek:

: 23 sie 2010, 21:10
autor: jasminka
Kciuki są i ....dawno się tak nie uśmiałam ,gratuluję daru pięknego pisania <pokłon>

: 23 sie 2010, 21:22
autor: Dorszka
A to niedoszła żona, małżeństwo, niestety, nie zostało skonsumowane (w każdym razie nie w naszej obecności), panna jedynie schudła, a miała w Wałbrzychu powalczyć ;-(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 23 sie 2010, 21:41
autor: Kamiko
Może oni zrobili to po cichu i jeszcze będziesz musiała Dorszko Fadusia przeprosić <mrgreen>

: 23 sie 2010, 22:03
autor: manita
Fado jesteś piękny, przepiekny i tak ładnie opowiadasz. Krówka też śliczna.
A co do "zabawy" to może Fado wstydliwy i nie lubi jak się go podgląda... ;-))

: 23 sie 2010, 22:03
autor: Dracanka
Kamiko pisze:Może oni zrobili to po cichu i jeszcze będziesz musiała Dorszko Fadusia przeprosić <mrgreen>
Taaaa , dobre by było :haha:

P.S Fado przepiękny (nasz idol kremowy) a Króweczka urooocza :)

: 23 sie 2010, 22:14
autor: Dorszka
Kamiko pisze:Może oni zrobili to po cichu i jeszcze będziesz musiała Dorszko Fadusia przeprosić <mrgreen>
Kamiko, ja widziałam, jak on się zabierał... Wstyd opisywać...

Ale w ostatni dzień zaczęło chłopakowi świtać, i nawet zaczął łapą jak należy zagarniać, i już nawet postał chwilę nad Arabicą i podumał, ale nie doszedł, co dalej :-x

: 23 sie 2010, 22:17
autor: Monika
Oj Fadusiu, ty się nie łam, na pewno sobie poradzisz i jeszcze Duża będzie Cię chwalić i w nochala całować, zobaczysz :-D
Mi już nic nie s=zostało do dodania, bo jeszcze te futra zauroczę... a może Fadusio w Wałbrzychu będzie? <gwiżdże>

: 23 sie 2010, 22:25
autor: Dorszka
Monika pisze: a może Fadusio w Wałbrzychu będzie? <gwiżdże>
Nie, Fado nie do pokazywania na razie, schudł bardzo. To znaczy wygląda, jakby schudł, chociaż waga poszła do góry - mamy 6200 - czyli jeszcze urósł. Niestety, urósł tylko w dwóch wymiarach, musimy poczekać na trzeci. Jeśli gdzieś za granicę zdecyduję się pojechać, to ewentualnie go wezmę - przyda się, jeśli się uda, certyfikat z obcego kraju. A poza tym chłopak do pokazywania się nie nadaje na razie, łopatki wystają, biodra wystają, żebra wystają... Wstyd na razie... Tylko łeb został w miarę, ale jak tu taką sznurówkę na stół postawić :-(

Dziewczyny może wezmę, ale jeszcze nie wiem, które - na pewno Borgię, bo ona zaczyna klasę otwartą w kastratach, to i forma wystarczy na początek taka, jaka jest. O ile oczywiście ktoś porządnie odchuchany nie przyjedzie i nie wykosi... Gattę chyba też? I Arabikę chciałam, ale zobaczę, czy odrobi straty, bo nie jadła przez kilka dni i boki się zapadły...