Czemu mnie to nie dziwiMago pisze:Widzę, że już wszystkie kociaczki mają swoich ludzi![]()
Miot N: Arabica i IC Clearence von Macola 13*DE
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Szczęściara wiedziała kiedy i jak się ustawić.Dorszka pisze:Ale tylko do czwartku <diabeł>Kamiko pisze:Kwarantanna poszczepienna jest nie czytałaśMartaNys pisze:Jakie słodziaki <serce> i jak chcecie to wierzcie lub nie ale już w piątek będę mogła je wycałować <tańczy> jak mi Dorotka oczywiście pozwoli <gwiżdże>
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Tytułem wstępu takie małe wprowadzenie do tematu:
Ostatnio moi znajomi zaczeli mi mówić, że Meg jest do mnie podobna. Nie wiem co mam o tym sądzić... Chyba, że powariowali.
:-) Mam w każdym razie nadzieję, że nie wtedy jak robi miny gdy słucha Alici Keys.
W każdym razie idąc dalej tym tropem wyczytałam w wątku Bartolki bodajże, że Lulu ma podobne spojrzenie do Dorszki, ale jeśli już porównywać ludzi do kotów, albo koty do ludzi, które się do siebie upodabniają, to dla mnie najbardziej "podobna" do Dorszki jest właśnie ta kocica!
:-) Można ją śmiało wrzucać na wizytówkę hodowli Agilis Catus. Razem z Fado oczywiście!
<mrgreen>
Ostatnio moi znajomi zaczeli mi mówić, że Meg jest do mnie podobna. Nie wiem co mam o tym sądzić... Chyba, że powariowali.
Dorszka pisze:Obrazek
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Dziękuję bardzo, to ja taka groźna w spojrzeniu jestem, zawziętość i upór jak malowane <diabeł>kosanna pisze: (...) jeśli już porównywać ludzi do kotów, albo koty do ludzi, które się do siebie upodabniają, to dla mnie najbardziej "podobna" do Dorszki jest właśnie ta kocica!
Z brakiem urody akurat się zgadzam <lol>
Ja lubię to zdjęcie, pokazuje naturę mojej Brzydalki jak żadne inne. Negra jest jak na razie dla mnie zupełnie nieodgadniona, jeśli chodzi o charakter, temperament. Prawdziwa zagadka.
Niri jest prawdziwym trzpiotem. Ona pierwsza wdrapywała się na kolana, ona pierwsza mruczała. Kiedy się zapomni, obudzi i zobaczy, że nikogo nie ma obok, od razu z przerażeniem w głosie płacze "Zgubiłam się!!!", wystarczy ją zawołać, i przybiega z radosnym mruczeniem i przytula się, jakby chciała powiedzieć "Jakie szczęście...". Ale też z niej największa łobuziara, dokazuje bez przerwy, jest stale gotowa do zapasów z najcięższymi gabarytami z miotu, po prostu nie ma zmiłuj.
Neo jest tuż za, a jeśli chodzi o wchodzenie na kolana, to chyba jeszcze ją prześciga, jako pierwszy odkrył kolana jako miejscówkę do spania po męczących gonitwach. Też już przybiega na zawołanie z radośnie zadartym ogonkiem, zagląda z miłosnym spojrzeniem do wszystkiego, co mam na talerzu, odkrył gdzie trzymam puszki, i jak tylko wchodzę do pokoju, z zapałem mnie do nich prowadzi <lol>
Nobel - no ten to przyprawia mnie o zawał, on jest najsprytniejszy <lol> On obserwuje, jak wchodzę do pokoju - jeśli coś niosę, natychmiast jak torpeda wbiega mi pod nogi, i podskakuje , "daj, daj, daaaaaj!!!!" i tak biega, dopóki nie odstawię talerza - jeśli na podłodze, to radośnie wbiega i na talerz, jeśli jeszcze pusty, i za mną do puszeczek (bo jak mięso, to talerz wjeżdża pełny), a jak pełny, to z przednimi łapami do obiadu wkracza. Jeśli postawię talerz na stole, siada naprzeciwko z zwiedzioną miną i pracuje nad moim poczuciem winy, że ja to już jem, a on jeszcze nie. Pełne wyrzutu spojrzenie jest niezależne od stopnia napełnienia jego własnego brzucha, nawet zataczający się Nobel po właśnie wciągniętym posiłku będzie na mnie patrzył z zawiścią, jeśli ośmielę się przy nim jeść <lol>
U Negito właśnie otworzyło się "okno", odwraca już miłośnie głowę, przychodzi, ale jeszcze nieśmiało, zagląda do rąk, trochę jeszcze ostrożnie się z nimi obchodzi, ale już się tuli, najpóźniej zaczął jeść mięcho, a najwcześniej suche - rzecz absolutnie niespodziewana u rudych urodzonych w mojej hodowli <lol>
Natomiast Negra jest zagadką. Ze wszystkim była zapóźniona - najpóźniej zaczęła chodzić, długo też chodziła bardzo niezdarnie. Najpóźniej włączył jej się system monitorowania otoczenia, zaczęła się bardziej nieufnie rozglądać dookoła siebie, gdy inne kociaki miały już tę fazę za sobą. Jeszcze kilka dni temu ona jedyna w ogóle nie podchodziła do nikogo tak sama z siebie, bez oporów pozwalała się brać na ręce, nie napinała się, rozglądała z wysokości dookoła, ale nie było tego "czegoś". Dopiero dwa dni temu po raz pierwszy odwróciła głowę za głaszczącą ręką, gdy zrobiłam przerwę. Dziś po raz pierwszy zupełnie z własnej woli przyszła i ułożyła się na Bohdana piersi. Oczywiście bawić się bawi, tutaj w żaden sposób nie odstaje, ale w kontakcie jest wymagająca <lol>

- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Cudowne malentaski <lol>
Uwielbiam je wszystkie
każde za co innego <zakochana> x5
ale Nobel z tym jedzeniem przypomina mi taką jedną siostrę przyrodnią której białych porteczek Dorszka-mamuńcia poskąpiła <lol> ona tez na widok jedzenia robi wszystko , ostatnio zwinęła kawałek bułki i dała nogę <lol>
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Uwielbiam je wszystkie
ale Nobel z tym jedzeniem przypomina mi taką jedną siostrę przyrodnią której białych porteczek Dorszka-mamuńcia poskąpiła <lol> ona tez na widok jedzenia robi wszystko , ostatnio zwinęła kawałek bułki i dała nogę <lol>
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
No tak.. ja też jestem zapóźniona <lol> I trafiam w różne wątki z dużym poślizgiem czasowym - czyli mamy z Negrą trochę wspólnego!
Piękny miot, śliczne kocięta! <serce> A opisy charakterków pomysłowe, profesjonalne i wciągające jak dobra książka. No, ale chyba nie ma się co dziwić, skoro stworzone przez panią Dorszkę
Trzymam kciuki żeby maleństwa pięknie rosły i były w nowych domkach najszczęśliwsze na świecie!
Piękny miot, śliczne kocięta! <serce> A opisy charakterków pomysłowe, profesjonalne i wciągające jak dobra książka. No, ale chyba nie ma się co dziwić, skoro stworzone przez panią Dorszkę
Trzymam kciuki żeby maleństwa pięknie rosły i były w nowych domkach najszczęśliwsze na świecie!
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
