Magnus już po wizycie.
Wczoraj jak podlewałam ogródek po powrocie Magnus znowu wysikał sie i zrobił kupkę pod drzwiami. W nocy był w kuwecie,a rano znowu pod drzwiami (tym razem byłam caly czas w domu ).
Gorączka już minęła, węzeł chłonny nadal delikatnie powiększony. W piątek konsultacja i wyznaczenie terminu na badania krwii,moczu i kału. Wet nie chce wiele mówić i powiedział, że chce wykluczyć syndrom urologiczny.
Nawet jego zaskakują momenty kiedy Magnus sika pod drzwiami (bo 80% razy zdarza mu się to gdy ja jestem na ogrodzie,a on w domu ). Mam nadzieję,że to tylko taki zbieg okoliczności.
Kupiłam dziś feromony za podpowiedzią weterynarzy.
Obserwuję dalej...
