aneby pisze:To sie nazywa prawdziwa miłość

Kota się kocha nie ZA to, ze się mizia, ale POMIMO jego "wrednego" charakteru <diabeł>
Kamiko pisze:Bo taki nasz los kosanno , kochać i nie oczekiwać niczego w zamian :-)
Oj tam, oj tam!

:-) Od razu nie oczekiwać! Jak już mi włazła na głowę to niech się chociaż raz na jakiś czas da posmyrać po brzuszku! <lol> Wiem, wiem co powiecie, że: na pieszczotę trzeba zasłużyć! A w przypadku kota, trzeba zasłużyć żeby kota pieszczotą obdarzyć! To się nazywa charakter! (niezłomny).
Dziękuję za komentarze i mizianki dla Meg! <serce>
Nie mogę się jednak oprzeć, żeby jej nie wygłaskać jak się nawinie! Meg też okazuje mi swoją kocią miłość chodzi za mną jak cień, z oczu mnie nie spuszcza (poluje <diabeł> ). W każdym razie żal mi jej, bo wiem, że normalnie gdy wychodzę do pracy ona "wycofuje się na z góry upatrzone pozycje", czyli idzie sobie pospać. A jak siedzę w domu cały dzień (ostatnio miałam kilka takich leniwych dni), to Meg chodziła za mną non stop, na nogach się już słania ze zmęczenia, ale spać nie poszła! Zaczęła też mnie lizać, tzn. staram się zawsze uniknąć tego niespodziewanego wyrazu kociej miłości (zbliżające się wibrysy stanowią ostrzeżenie), ale nieraz ona jest szybsza! Staram się wtedy nie myśleć jaki z niej czysty kotek i jak bardzo dba o swoją kocią toaletę!

:-) I oczywiście skrupulatnie "perfumuje" wszystkie moje rzeczy, nie ma ani jednej w której by się nie wytarzała w kocim języku onacza to przecież, że zaznacza swojego człowieka, znaczy się trochę mnie... lubi! <tańczy>
Chciałam Wam opowiedzieć, że Meg godzinami poluje na .... no właśnie nie wiadomo na co... Potrafi godzinami siedzieć przy ścianie i nasłuchiwać. Kompletnie nie wiem, co w tym miejscu się znajduje, może jakiś komin, może rury z wodą, może tamtędy przebiegają jakieś gryzonie np. szczur, a może synogarlice w przewodzie kominowym uwiły sobie gniazdo....
Uploaded with
ImageShack.us
Meg: Jejku jejku, ale tam się dzieje...
Uploaded with
ImageShack.us
Meg: Gdybym tylko mogła tam wejść!
Uploaded with
ImageShack.us
Meg: Nie słyszysz? No co ty?! Ruch jak na Marszałkowskiej! Tam jest coś bardzo, bardzo interesującego!
Głaski dla wszystkich waszych podopiecznych!

<serce>