Strona 65 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 12:10
autor: Molly
Postaramy się, choć największe starcia są pod łóżkiem, gdzie zasięg ograniczony, już myślałam w święta o tym, żeby mniej histeryzować. Siostra powiedziała, że jesteśmy z TŻ stuknięci i ona się czuje zaniepokojona stanem naszego kociobzika, ale co tam ... mój bzik, moje koty , mnie jest dobrze i kotom też, a innym krzywda też się nie dzieje 8-)
Dziękuję za rady :)

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 12:25
autor: margita
Molly pisze:Postaramy się, choć największe starcia są pod łóżkiem, gdzie zasięg ograniczony, już myślałam w święta o tym, żeby mniej histeryzować. Siostra powiedziała, że jesteśmy z TŻ stuknięci i ona się czuje zaniepokojona stanem naszego kociobzika, ale co tam ... mój bzik, moje koty , mnie jest dobrze i kotom też, a innym krzywda też się nie dzieje 8-)
Dziękuję za rady :)
Tym się martwic chyba nie trzeba ... <mrgreen> tylko gdyby agresywniej było - to wtedy rozdzielac ...
u nas do tej pory takie bijatyki się zdarzają ... i reaguję tylko wtedy gdy wygląda to agresywnie ...
ale zwariowac czasem można ... <lol> niby leżą ładnie obok siebie, Bronuś wylizuje łepetynkę Izar .... piękny widok ... aż tu nagle Bronek podgryza małą za gardziołko ... <diabeł> i wtedy nie pozwalam na takie podgryzanki z nienacka ... <mrgreen>

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 12:28
autor: Molly
margita pisze: ale zwariowac czasem można ... <lol> niby leżą ładnie obok siebie, Bronuś wylizuje łepetynkę Izar .... piękny widok ... aż tu nagle Bronek podgryza małą za gardziołko ... <diabeł> i wtedy nie pozwalam na takie podgryzanki z nienacka ... <mrgreen>
o to to to ..... no wypisz, wymaluj ....
Przy czym jak futro lata to tylko efikowe .... zmarniało bardzo, nie wiem czy nie ratować jakimś suplementem, ale Effy tak strasznie mało je ostatnio, to na pewno ma wpływ na stan futerka :-/////

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 12:33
autor: Joanna P.
U mnie to samo - chłopaki trzepią sobie futra przynajmniej raz dziennie ... przy czym Guciowi parę kłaków mniej nie zaszkodzi, bo futra ma dużo i niesamowicie gęste, natomiast Moo Moo mógłby mieć lepsze. Ostatnio Audrey pisała, że zakupiła Gammolen na futro właśnie i poszłam jej śladem - moje koty grzecznie jedzą te kapsułki :-) Nie mogę jeszcze napisać jak działają bo kilka dni temu zaczęliśmy kurację.

Dziewczyny świetnie wyglądają razem w tej rozecie <serce> :kotek: :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 12:45
autor: margita
Joanna P. pisze:U mnie to samo - chłopaki trzepią sobie futra przynajmniej raz dziennie ... przy czym Guciowi parę kłaków mniej nie zaszkodzi, bo futra ma dużo i niesamowicie gęste, natomiast Moo Moo mógłby mieć lepsze. Ostatnio Audrey pisała, że zakupiła Gammolen na futro właśnie i poszłam jej śladem - moje koty grzecznie jedzą te kapsułki :-) Nie mogę jeszcze napisać jak działają bo kilka dni temu zaczęliśmy kurację.

Dziewczyny świetnie wyglądają razem w tej rozecie <serce> :kotek: :kotek:
u mnie futro lata od Izar ... na całe szczęście - bo ma tego mnóstwo ... <mrgreen>
ale za to wydaje mi się że dosyc mocno linieje i może też bym o tych tabletkach pomyślała ...
Bronuś też wygląda niby biedniej, ale na wadze niby nie stracił .... nie wiem na czym to polega ... futro jakby bardziej przylizane ... <gwiżdże>

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 13:10
autor: Creme
Molly z tego co pamiętam z rozmowy, to Effi nie jest jeszcze wysterylizowana, jeżeli faktycznie nie jest, to przyczyną wielu jej stanów może być zbliżające się dojrzewanie. To tłumaczyłoby bardzo dużo w jej zachowaniu i wyglądzie.
Zaczyna się sezon na rujkowanie.
Pozdrawiam poświątecznie, ślę mnóstwo głasków dla koteczek.

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 13:22
autor: Molly
No tak, rzeczywiście o tym nie pomyślałam :zalamka:
No to nas czeka ... :mimbla:
Effy ma 10,5 miesiąca....

Z Tori nie ma żadnych problemów, jest rozkosznym słodziakiem, je wszystko co dostanie, zdrowa, radosna, ciekawska i prawie pieszczoch :D
Poza tym jest niezmordowana jeśli chodzi o przyjacielskie gesty wobec Effy, nie raz nie dwa była źle potraktowana, a ona niestrudzenie podejmuje próby w stylu: Ejjj nooo.... zaprzyjaźnij się :) Strasznie kochany kotek z niej, przy czym częściej jest Buka niż jakiekolwiek inne imię, a przyszły szwagier woła na nią: Mała Murzyna <lol>

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 14:21
autor: asiak
Molly, śliczne są Twoje dziewczynki :kotek: :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 17:50
autor: maga
Effy jest nie wykastrowana? jeśli tak to myślę, że najwyższa pora się za to zabrać. Może tu jest problem jedzeniowy, hormony szalejące skutecznie zbijają apetyt.

Re: Effy i Tori :)

: 28 gru 2012, 17:57
autor: Molly
Ja już chciałam dawno się umówić, znaczy się tak ze 3 miechy temu, ale vet mi odmówił. Do innego w moim mieście nie pójdę, bo ten przy różnych okazjach dobrze się spisał i ma fajne podejście do zwierząt, ale kazał mi czekać do rujki. Powiedział, że on wie, że są dwie szkoły, ale swoje zdanie ma. No to czekamy.
Co do jedzenia Effy - jest niejadkiem z definicji, zawsze jadła mało, wybrzydza, większości karm nie ruszy, mięso w chwili obecnej tylko wołowe no i puszki moonlight, reszta dotąd leżała aż wyrzuciłam, teraz Buka zjada chętnie wszystko, a Effy wcale rywalizacja z maluchem o karmę nie rusza.