Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL
: 26 wrz 2017, 16:51
Danusiu
Ostatnie dwa tygodnie to był najgorszy czas w moim życiu . Podczas biopsji węzła pod pachą okazało się , że w obu piersiach są bardzo podejrzane zmiany . Zaczęła się moja wędrówka po onkologii . Z " kartą onkologiczną " w garści i rozpoznaniem " podejrzenie rozsianego raka obu piersi " . Przeszłam rezonans , biopsje gruboigłowe obu piersi , cienkoigłowe węzłów , kilka usg + dopler . Wiedziałam , że jeśli te podejrzenia się sprawdzą to czeka mnie obustronna mastektomia na szczęście z rekonstrukcją piersi i chemia . Dzisiaj byłam u onkologa po wyniki i zmiany w obu piersiach są nienowotworowe . Popłakałam się w gabinecie i ja i mój mąż . Zmiany są do kontroli , ale za sześć tygodni kiedy zejdą potężne krwiaki po biosjach i moje chormony przestaną szaleć , bo natychmiast odstawiłam tabletki antykoncepcyjne . Kontrolny rezonans i usg i zobaczymy co z tym robić , czy usuwać , czy obserwować , czy samo się zmieni po odstawieniu tabletek. Dziewczyny ja pół roku temu robiłam usg i mammografię i nic nie było ,a onkolog powiedział mi ,że w tej chwili rak pojawia się w dwa miesiące i półroczna mammografia to " zabytek " . Na onkologii spotkałam dziewczyny 22 lata i 27 lat po mastektomii . To jest przerażające . Tam są tłumy kobiet z rakiem piersi , na szczęście są też tłumy wyleczonych kobiet . Nie dałabym rady gdyby nie Wojtek . Był przy mnie przy każdym badaniu, przy każdej wizycie u lekarza , pozwalał mi wyć z rozpaczy i szaleć z bezradności . Pokazał , że słowa " w zdrowiu i chorobie " to nie tylko puste słowa . Po dwudziestu latach małżeństwa wiem, że mam wspaniałego męża .