Tak w życiu jest, że smutne przeplata się z radosnym

. Nowy dom to coś wspaniałego, a tu od razu dodatek cierpienia i to jakiego. Też nie umiem powstrzymać łez, bo trudno mi się pogodzić z odejściami zwierząt. Tulę Cię mocno

<serce> . Ja żegnałam w sierpniu 2013 r. Karolka nimfę po 9 latach. Dotąd nie oglądam filmików z nim bo ryczę. Miał guza na jąderkach, porażenie nóżek i straszny ból. Na pewno lata nad Brysiulką, bo z Tęczowym Mostem wszystkie zwierzęta żyją w przyjaźni...
