Zapraszam dzisiaj na część pierwszą: "Jak Tami i Tobi odkrywają nowy świat" <mrgreen>
Tamisio, jak na ostrożnego kotka przystało podszedł do sprawy ze stoickim spokojem i rozwagą. Najpierw wyciągnął szyję i zrobił ogólny ogląd co się stało, gdzie szyba zniknęła. Po czym z przyczajki lustrował teren, czy aby na pewno jest tam bezpiecznie i nie ma nic strasznego <mrgreen>
Trzeba było jeszcze obadać teren węchowo <roll> Takich zapaszków jeszcze Tumiś nie wąchał
Okazało się, że tam na dworze wcale nie jest tak strasznie więc się Tamiś wybrał na patrolowanie terenu
Pooglądał z bliska krzaczorki <mrgreen>
Sprawdził co to za ptaszki na dachu ćwierkają
I jakby nigdy nic zrobił sobie obchód terenu
Taki to odważny mój Król Lew, tylko grzywy nie ma takiej, którą by wiatr mógł rozwiewać <mrgreen>
Przy okazji okazało się, że Tamiś to całkiem miastowy chłopak jest i chodzi tylko chodniczkami, bo trawka jest beee i chyba kłuje w łapki, więc on póki co po trawce chodzić nie będzie <lol> <lol> <lol>
cd. Tobinkowy wkrótce ...