Strona 650 z 723

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 16:18
autor: Becia
Jesteśmy po wizycie. Cewnik zdjęty <tańczy> Nie macie pojęcia jak wielką radość mi to sprawiło. Kto miał kota z cewnikiem, wie o czym mówię...Teraz muszę kotka doprowadzić do przyzwoitego stanu, bo od wczoraj Leonek nazywany jest przeze mnie pieszczotliwie "Moim Śmierdziuszkiem" <gwiżdże>

Kupiłam kubraczek, więc z kołnierzem już się pożegnaliśmy. Leon jeszcze nie wie co go czeka, bo jeszcze nie został "zakubraczkowany". Czekam aż mu sierść wyschnie, bo musiałam go trochę spłukać. Dostaliśmy antybiotyk na kolejne osiem dni i po tym czasie ściągamy szwy. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami :-)

Dziękuję za wszystkie kciuki. Jak zwykle mogłam na Was liczyć :kiss: :kiss: :kiss: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 17:38
autor: margita
Leonku :radocha: teraz będzie z górki ... odliczamy 8 dni do ściągnięcia szwów .... <ok>
Ja dam Pańci śmierdziuszka <diabeł>
:kotek:

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 17:55
autor: Kasik
:kotek: <serce> <serce> <serce> Bez cewnika i kołnierza jest mu z pewnością o niebo lepiej, kciuki jeszcze potrzymam <ok> <ok> <ok>

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 19:29
autor: asiak
margita pisze: Ja dam Pańci śmierdziuszka <diabeł>
:kotek:
No, własnie... Beciu jak możesz? <mrgreen>
Leonku, trzymam <ok> <ok> <ok> żebyś szybko zaczął brykać :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 20:43
autor: Neta
Suuper wieści <tańczy> <tańczy>
Bez kołnierza Leonek na pewno bardzo szybko poczuje się dużo lepiej :kotek: <serce>
Ściskamy niezmiennie <ok> <ok> <ok>

Re: Ich troje

: 29 gru 2016, 22:37
autor: fado123
Świetnie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Ich troje

: 30 gru 2016, 08:32
autor: yamaha
:radocha: :radocha: :radocha: :kotek: :kotek: :kotek:
8 dni, zleci szybko <ok> <ok> <ok>

Re: Ich troje

: 30 gru 2016, 12:41
autor: Audrey
<tańczy> <tańczy> <tańczy> <serce> <serce> <serce>

Re: Ich troje

: 30 gru 2016, 19:31
autor: BabaJaga
Super wieści! :ok: :ok: :ok:

Re: Ich troje

: 30 gru 2016, 21:03
autor: Becia
Radość ma była przedwczesna :(((( Leon nie jest w stanie zaakceptować kubraczka. Jego depresja kubraczkowa dochodzi do takiego stopnia, że sika pod siebie ;-( Zdjęłam mu ten okropny kubrak, umył się, wyspał i zaczął interesować się raną. Nakleiłam mu plaster z opatrunkiem, chociaż wiem, że to niezbyt dobry pomysł. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy taki plaster może być stosowany. Nie macie pojęcia jaki on jest biedny ;-( ;-( ;-(