Re: Ich troje
: 29 gru 2016, 16:18
Jesteśmy po wizycie. Cewnik zdjęty <tańczy> Nie macie pojęcia jak wielką radość mi to sprawiło. Kto miał kota z cewnikiem, wie o czym mówię...Teraz muszę kotka doprowadzić do przyzwoitego stanu, bo od wczoraj Leonek nazywany jest przeze mnie pieszczotliwie "Moim Śmierdziuszkiem" <gwiżdże>
Kupiłam kubraczek, więc z kołnierzem już się pożegnaliśmy. Leon jeszcze nie wie co go czeka, bo jeszcze nie został "zakubraczkowany". Czekam aż mu sierść wyschnie, bo musiałam go trochę spłukać. Dostaliśmy antybiotyk na kolejne osiem dni i po tym czasie ściągamy szwy. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami :-)
Dziękuję za wszystkie kciuki. Jak zwykle mogłam na Was liczyć

Kupiłam kubraczek, więc z kołnierzem już się pożegnaliśmy. Leon jeszcze nie wie co go czeka, bo jeszcze nie został "zakubraczkowany". Czekam aż mu sierść wyschnie, bo musiałam go trochę spłukać. Dostaliśmy antybiotyk na kolejne osiem dni i po tym czasie ściągamy szwy. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami :-)
Dziękuję za wszystkie kciuki. Jak zwykle mogłam na Was liczyć