Ja i tak widze podbienstwo <mrgreen>
A tak miedzy nami, to na Alicie wcale sie nie zdecydowalam ze wzgledu na urode, wlasciwie bylo wrecz przeciwnie. <oops>
Poprzedniczka Alicii, Nelly, byla zupelnie inna, byla slodkim, persopodobnym rudzielcem ze schroniska - dla mnie najpiekniejszym stworzeniem na naszej planecie.
Kiedy umarla nie chcialam slyszec o innym kocie, na poszukiwania namowil mnie maz i w ten sposob znalazlam ogloszenie Alicii. Na fotkach zobaczylam srebrne, wlochate stworzenie o szpiczastym (w porownaniu do Nelly) pyszczku. Ogloszenie wisialo na portalu juz ponad 3 miesiace, nie bylam nawet pewna, czy jest nadal aktualne. Kiedy okazalo sie, ze jest, ze nikt nie chce tej 2-letniej, "uzywanej", niezbyt urodziwej kotki ze szpiczastym pycholkiem natychmiast wlaczyl mi sie alarm - "Trzeba ja wyrwac z niemieckiej niewoli!!".
Teraz, po latach, kiedy sie juz przyzwyczailam do jej wygladu, tez wydaje mi sie piekna
